Jak promować kwantowanie wiedzy?

Znak firmowy IS
Znak firmowy IS

Promocja idei kwantowania nie jest taka prosta. Winna jest głównie maniera pospiechu. Na nic nie ma czasu, a robienie sensownych rzeczy wydaje się jego stratą. Samo kwantowanie nie sprawia najmniejszego kłopotu, co widać na warsztatach. Jeśli tylko rozumie się sens tekstu czyli czyta ze zrozumieniem.

Jeśli do praktyki organizacji wejdzie nawyk dzielenia się wiedzą, jeśli wymusi to konkurencja, to pojawi się kwestia standardu zapisywania treści. Kwant  – jako standard – na wiele zalet i łatwo proces jego tworzenia zautomatyzować na tyle, by techniczne kwestie nie zabierały czasu.

Dziennikarz Obywatelski 2010 - I nagroda w Kategorii NAUKA
Dziennikarz Obywatelski 2010 – I nagroda w Kategorii NAUKA

Póki co dwie przeszkody są najtrudniejsze do pokonania. Pierwsza, to deklaratywna tylko obecność większości organizacji w dobie społeczeństwa informacyjnego i realny brak formuły funkcjonowania organizacji w procesie wiedzy, jako finalnym produkcie. To jest kwestia technologii wiedzy, albo –inaczej – inżynierii wiedzy. Tych inżynierów nie ma w organizacjach, chociaż powszechne są problemy z wiedzą.

Druga przeszkoda – to nieobecność kwantów wiedzy w szkole. Taka pigułka wiedzy mogłaby rozwiązywać wiele kwestii jakości wiedzy i jakości nauczania.

Czytaj dalej Jak promować kwantowanie wiedzy?

O infobrokerstwie – bardziej historycznie

Kiedyś mówiliśmy o fiszkach, teraz o kwantach wiedzy, ale idea dotyczy wciąż tego samego: wiedzy niezbędnej do skutecznego działania.

Idee formułowane obecnie w projekcie infobrokerstwa systemowego deklarowane były wcześniej w formule  regionalistyki (1973–1974), platformy, której dzisiejsza formuła najbliższa jest bodaj klastrom problemowym. /Por. T. Wojewódzki, Regionalistyka jako nauka praktyczna, „Studia Filozoficzne” 1974, nr 7, s. 153–162. Jej celem była interdyscyplinarna integracja badań naukowych nad regionem, zorientowana na racjonalizację procedur decyzyjnych dotyczących problemów społeczno-gospodarczych regionu.

Czytaj dalej O infobrokerstwie – bardziej historycznie

Wiedza w porcjach czyli kwantyfikowana.

Wiedza w porcjach czyli kwantyfikowana

Znak firmowy IS
Znak firmowy IS

Nie umiemy sobie radzić z informacją, a tym bardziej wiedzą. Nie ma- przy tym znaczenia, jaka to organizacja: firma produkcyjna czy urząd – masa ludzi ciągle czegoś szuka. Jakiegoś dokumentu, adresu, telefonu. Ludzie pytają, ludzie odpowiadają, szukają i znajdują. Lub nie… A czas ucieka.
Konia z rzędem temu, kto policzy- ile czasu tracimy w Polsce na takie szukanie oraz ile wspólnie tracimy na tym pieniędzy. Każdego dnia. Póki co- każdy z nas wie, jak wygląda w naszej organizacji ten, który wie- gdzie co jest, gdzie co znaleźć i jak tego szukać.

Wiadomo natomiast jak wygląda człowiek, który zaopatrzony jest we wiedzę- dużo wiedzy. Widać to w telewizji. W każdym rządzie znajdzie się ktoś taki, kto zadziwia zdolnością poruszania się skutecznie z olbrzymią ilością dokumentów – pod pachą. Samo poruszanie się po takiej stercie papieru wymaga zapewne oddzielnej instrukcji. Ale w naszych warunkach tak właśnie wygląda człowiek, który chce wiedzieć i prosi o wiedzę. Chce- to ma- każdy mu da, co najlepszego ma: po 100 stron opracowania. Lub więcej. I w takiej sytuacji jest u nas każdy,kto potrzebuje wiedzy.
Cóż więc z tego, że jest jej coraz więcej? Co z tego, że pracuje dla nas coraz więcej, coraz lepiej wykształconych ludzi, skoro nie ma tej wiedzy ani na czas, ani w takiej postaci, aby można było w oparciu o nią podejmować bardziej racjonalne decyzje? Wciąż marzeniem ściętej głowy jest sytuacja szefa, który zamiast sterty papieru otrzymuje po prostu argumenty: za i przeciw. Zawsze w takiej samej formie, zawsze do odtworzenia- aby sprawdzić lub udowodnić zainteresowanym- merytoryczną zasadność podejmowanych przez siebie decyzji.

Proponowana przez nas Formuła Infobrokera Systemowego jest próbą wsparcia ośrodków decyzyjnych wiedzą przygotowywaną właśnie pod kątem potrzeb liderów. Wiedza dostarczana jest zawsze w takiej samej formie-KWANTA,FISZKI. Jeśli znany jest jej odbiorca i jego potrzeby- przybiera ona postać MAP WIEDZY. W najprostszej postaci- jest to MAPA DNIA – gdzie do poszczególnych punktów kalendarza dnia przypinane są fiszki o elementach wypełniających ów porządek: o ludziach, instytucjach, organizacjach, miejscach itd.
Dzięki tej wiedzy lider jest zawsze przygotowany merytorycznie do każdego spotkania i może merytorycznie na nim zaistnieć, przez co buduje autorytet stanowiska oraz kreuje swój wizerunek- jako osoby kompetentnej.

Jeśli w grę wchodzi decyzja- fiszki tworzą jej merytoryczny kontekst. Układają się w MAPĘ DECYZJI, gdzie są odpowiedzi na pytania o przyczyny zjawisk objętych polem działań decyzyjnych, jak i prognozowane konsekwencje wyboru określonych rozwiązań. Taka MAPA DECYZJI jest zarazem raportem o stanie wiedzy decydenta w momencie jej podejmowania i stanowi swoiste merytoryczne alibi.
Proponowany przez nas system jest do wprowadzenia w każdych warunkach, prawie bez kosztów- za to z większym nakładem własnej pracy. Wszędzie, w każdej organizacji są ludzie, którzy mogą go wdrożyć i wypełnić oczekiwanymi treściami. Trzeba tylko chcieć po nich sięgnąć i wiedzieć jak to zrobić. My dysonujemy tym drugim… Tutaj pokazujemy jedynie jak wygląda KWANT, trochę uczymy- jak tworzyć i jak je zbierać. Zainteresowanym pokażemy więcej.

Tadeusz Wojewódzki 24 listopada 2005