Archiwa tagu: wiedzy

Dyskusja w zarządzaniu

060207_0924_TW480302_v01 Zarządzanie jako produktywne wykorzystanie wiedzy
PROBLEM
:_ Uwarunkowania praktycznego wykorzystywania wiedzy.
SŁOWA KLUCZE:zarzadzanie wiedzą, wiedza, informacja
ODBIORCA: Zespół  Projektowy ZARZADZANIE WIEDZĄ- nowe tendencje
CYTAT: „Nie ma sensu pytać, co było pierwsze, wielka eksplozja oświaty w ostatnim stuleciu, czy zarządzanie, które przyczyniło się do produktywnego wykorzystania wiedzy. Nowoczesne zarządzanie i nowoczesne przedsiębiorstwa nie mogłyby istnieć bez zbudowanej przez rozwinięte społeczeństwa podstawy, jaką jest wiedza. Jednocześnie to właśnie zarządzanie sprawia, że wiedza ta przynosi owoce, a ludzie ją posiadający mogą produktywnie pracować. Powstanie zarządzania spowodowało, że wiedza, niegdyś będąca ozdobą człowieka i przejawem luksusu, stała się prawdziwym kapitałem każdej gospodarki.  „

ŹRÓDŁO : Peter Drucker ,Myśli przewodnie Druckera . przeł. Anita Doroba. –Warszawa MT Biznes. 2002 s. 18
KOMENTARZ
do problemu: Walory wiedzy dostrzegane są nie dlatego jest ona „piękna” lecz że jest skuteczna, pozwala realizować cele istotne ze społecznego punktu widzenia. Zachwyt matematyka podziwiającego piękno systemu aksjologicznego jest w tym kontekście odczuciem bardziej wysublimowanym niż podziw dla firmy osiągającej sukcesy ekonomiczne. Taki stan rzeczy może być zapewne źródłem frustracji matematyka. Będzie ona mniejsza jeśli rządzący potrafią adekwatnie zinterpretować relacje między teoretycznością i praktycznością /sfera badań teoretycznych i zastosowań praktycznych wiedzy/ i wyrażą ten fakt w formie stosownych gratyfikacji.
W każdym razie te dwa obszary: wiedzy i rzeczywistości społeczno- przyrodniczej wymagają swoistych łączników, przekładni uruchamiających strumienie wiedzy optymalizującej zastane procesy realizacji celów praktycznych. „Przekładnie”, których charakter zmienia się historycznie i uzależniony jest od cech obu dziedzin. W tym sensie optymalizacja procedur praktycznych uzależniona jest od rozwoju dziedzin o bardziej poznawczych, poza praktycznych preferencjach. Zarządzanie jest takim łącznikiem, charakterystycznym dla naszych czasów. Łącznikiem, przekładnią, która otworzyła przed wiedzą nowe możliwości praktycznych zastosowań. Idąc za Peterem Druckerem należałoby powiedzieć, że „Powstanie zarządzania spowodowało, że wiedza, niegdyś będąca ozdobą człowieka i przejawem luksusu, stała się prawdziwym kapitałem każdej gospodarki” [Peter Drucker ,Myśli przewodnie Druckera . przeł. Anita Doroba. –Warszawa MT Biznes. 2002 s. 18]
 W toczącej się obecnie dyskusji na temat zarządzania / por.: Amir Fazlagić, Czy zarządzanie wiedzą traci impet?? /w:/ http://www.egov.pl/ [data cyt.:060207] – myślę do tej szczególnej roli, jaką zarządzanie spełniło- warto powracać. Tym bardziej, że sceptycyzm narastający wobec zarządzania ma swoje rzeczywiste źródła daleko poza nim – w obszarze drogich i ryzykownych projektów informatycznych. Ale o tym, że winna jest informatyka, a nie zarządzanie – pamięta się nader rzadko.

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki
© 2001 wojewodzki.pl

Wyścig wiedzy

060130_1856_BS820812_v02 Wyścig wiedzy
PROBLEM:
Czy Polska oraz inne kraje naszego regionu maja szansę awansować z Europy A do Europy B?
SŁOWA KLUCZE: wiedza, nauka, edukacja, sieć informatyczna, integracja z UE
ODBIORCA: ZP do spraw rozwoju firmy
CYTAT: „ (…) Żaden z krajów naszego regionu nie rozpoczął jeszcze marszu ku gospodarce wiedzy. Dotychczas siłą napędową gospodarek tego regionu były bezpośrednie inwestycje zagraniczne. W stworzeniu krajowych systemów innowacji mogą one odegrać zasadniczą rolę. Mają one jednak skłonność do koncentracji w pewnych tylko krajach, branżach, regionach i firmach. Do tej pory inwestycje zagraniczne trafiały głównie do zaawansowanych rejonów wysokiej wydajności. Brakowało nie tylko efektu "odpryskowego", czego dowodem jest powolny wzrost krajowych inwestycji, ale także silnych krajowych grup kapitałowych, które stałyby się osią tworzenia sieci produkcyjnych i technologicznych. Funkcję tę pełnią na razie przedsiębiorstwa zagraniczne. Inwestycje zagraniczne tworzą nie tyle nowe miejsca pracy, ile pola wysokiej wydajności pracy.
Nie jest jeszcze przesądzone, czy nie utrwali się podział na dwie Europy – region hi-tech i wysokiego standardu życia oraz obszar pracochłonnych przemysłów niskiej techniki i niskich płac. Byłoby to dla nas oraz naszych sąsiadów szkodliwe. Możemy się stać członkami unii, ale izolowanymi i zmarginalizowanymi. (…).
Do podtrzymania procesu naszej transformacji konieczne jest uzupełnienie fali inwestycji zagranicznych drugą falą inwestycji krajowych, aby rozszerzyć wyspy wysokiej wydajności na całe regiony. Droga do tego celu wiedzie przez włączenie firm oraz instytucji naukowych i edukacyjnych do sieci produkcyjnych i technologicznych zawiązujących się wokół przedsiębiorstw zagranicznych. Zadanie to ułatwia informatyka. Brak harmonii w strukturze inwestowania może doprowadzić do powstania jakże dla nas niekorzystnej "podwójnej gospodarki". (…).
Wielkie znaczenie dla zażegnania niebezpieczeństwa utrwalenia się podziału na "Europę A" i "Europę B" ma wspieranie innowacji. Ważnym źródłem innowacji jest edukacja. Jednak sama edukacja ogólna to nie wszystko. Ważna jest także edukacja zawodowa, a zwłaszcza szkolenia w zakładach pracy. Istotna jest nie tylko liczba absolwentów, ale także ich struktura i treść wiedzy, jaką otrzymali. Badania stosowane powinny być ulokowane raczej w przedsiębiorstwach niż w instytucjach publicznych. (…).
Polska sąsiaduje z ogromnym organizmem gospodarczym. Nigdy kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie miały w swojej historii tak dobrych perspektyw rozwoju. Polska ma nawet pewne istotne awantaże w stosunku do innych krajów tego regionu.(…).
Tym początkowym atutom trzeba jednak dopomóc. Musimy uniknąć zbyt dużych obciążeń socjalnych w budżecie i zapewnić elastyczność rynku pracy. Nie powinniśmy również śpieszyć się z wejściem do europejskiej unii monetarnej, która oznacza rezygnację ze stosowania pewnych mechanizmów finansowych służących podniesieniu konkurencyjności gospodarki”.
ŹRÓDŁO: http://www.wprost.pl/ar/?O=1401
KOMENTARZ do problemu: Drogi i porty to ważny czynnik sukcesu, ale przepływ informacji jest jeszcze ważniejszy. Priorytet dla Polski to światłowody. Należy zwiększyć gęstość sieci informatycznych pomiędzy Polską a Unią Europejską. Niezwykle ważna jest polityka naukowa i techniczna. Polska ma świetne tradycje naukowe, ale liczba polskich wniosków patentowych w USA jest alarmująco niska. Nie można polegać tylko na imporcie technologii, trzeba także rozwijać własne. Należy podnieść nakłady budżetowe na naukę i technikę, ale nie w celu wzmacniania "wież z kości słoniowej", tylko po to, by budować "kompleks uniwersytecko-przemysłowy" (jakim w USA jest na przykład Dolina Krzemowa). Wzmocnienie praw własności intelektualnej stworzy lepsze zachęty do działań innowacyjnych.
AUTOR: Bogumiła Stańkowska bstankowska@wp.pl

CERTYFIKACJA KOMPETENCJI INFOBROKERSKICH

CERTYFIKACJA KOMPETENCJI INFOBROKERSKICH ZARZĄDZANIA TREŚCIĄ W ORGANIZACJI

Jest to nowatorski projekt podnoszenia kwalifikacji kadr, który stawia sobie za cel stworzenie nowej jakości na rynku – certyfikowanie kompetencji infobrokerskich.

logoinf.gif 

INFOBROKER SYSTEMOWY w ORGANIZACJI

Nowe potrzeby organizacji.

Projekt jest odpowiedzią na potrzeby rynku- w zmieniających się warunkach funkcjonowania organizacji, determinowanych głównie rozwojem technik i technologii teleinformatycznych. Zasadnicza zmiana dotyczy roli kapitału intelektualnego organizacji, uznawanego obecnie za strategiczny komponent wszystkich jej zasobów. Informacja oraz wiedza- jako produkty nowoczesnych organizacji -wymagają umiejętności i kompetencji, które we wcześniejszych uwarunkowaniach rozwojowych nie występowały w wymaganej obecnie konfiguracji, skali oraz sile natężenia. Specyficzny produkt-jakim jest informacja, wiedza- wymaga nowych, specyficznych kwalifikacji. Obejmują one wszystkie aspekty działań, w których powstaje, pojawia się lub jest wykorzystywana przez organizację określona treść zawarta w informacji lub wiedzy.

Nowe wymagania wobec kwalifikacji.

Wyróżnikiem nowoczesnych kwalifikacji niezbędnych z punktu widzenia zarządzania treścią- jest m.in. interdyscyplinarność. Tymczasem kompetencje i umiejętności wynikające z potrzeb nowoczesnej organizacji, a utożsamiane tutaj z koncepcją INFOBROKERA SYSTEMOWEGO- nie mieszczą się w tradycyjnych systemach kształcenia: zarówno uniwersyteckiego, jak i politechnicznego. Przede wszystkim z tego powodu, iż zakresem swoim interesujące nas kompetencje obejmują wiedzę humanistyczną, przyrodniczą oraz techniczną. Wiedza i umiejętności INFOBROKERA SYSTEMOWEGO (IS) wywodzi się z informatyki, ale także naukoznawstwa, metodologii nauk, epistemologii, prakseologii, nauki o nauce, językoznawstwa czy bibliotekoznawstwa. Żadna jednak z tych nauk nie jest w stanie samodzielnie wyjaśnić wszystkich zjawisk związanych z procesami obejmującymi informację, wiedzę( I/W) ani zapewnić kwalifikacji niezbędnych do ich optymalizacji.

Kompetencje Infobrokera Systemowego obejmują z jednej strony wiedzę i umiejętności takie, jak np. autoryzacja wiedzy, umiejętność określania istoty treści, określania związków asocjacyjnych, zależności semantycznych czy syntaktycznych- tradycyjnie sytuowanych w obszarach humanistycznych- a z drugiej np. znajomość aplikacji wspierających praktykę infobrokerską- zarówno na poziomie wyszukiwania informacji, jej archiwizowania, zabezpieczania czy udostępniania, jak i funkcjonowania w systemie. Umiejętności infobrokera systemowego dotyczą aplikacyjnej wizualizacji treści, mapowania myśli, tworzenia drzew problemów czy drzew wiedzy. Obejmują także aplikacyjne zarządzanie treścią – szczególnie z wykorzystaniem technik internetowych. Infobroker systemowy musi ponadto umieć audytować potrzeby organizacji w zakresie I/W, jak i walidować merytoryczną wartość i praktyczną przydatność pozyskiwanej wiedzy. Musi także stymulować procesy właściwe organizacji uczącej się i sprawnie poruszać się zarówno w strukturach projektowych, jak i statycznych.

Listę kompetencji i umiejętności infobrokera dookreśla strategia organizacji systematycznie aktualizowana w oparciu o monitoring środowiska organizacji, a w szczególności potrzeb Klienta oraz zmieniające się wymagania wobec wiedzy i umiejętności składających się na kapitał intelektualny organizacji.

Odbiorcy programu INFOBROKERA SYSTEMOWEGO (IS).

Pytanie o odbiorców produktów infobrokerskich jest w zasadzie pytaniem o to, komu potrzebne są istotne treści. Natomiast pytanie o adresatów programu INFOBROKERA SYSTEMOWEGO- jest pytaniem o to, kto powinien uczestniczyć w procesach związanych z treścią- czyli procesach decyzyjnych, monitoringowych, diagnozujących, walidujących itp.

Organizacje działające bliżej rynku najbardziej narażone są na konsekwencje braku reakcji na zachodzące na nim zmiany. Brak reakcji na istotne zmiany jakościowe może wynikać z samego charakteru tych zmian. Jeśli organizacja nie dysponuje wystarczająco zaawansowaną technologią – w tym aparaturą pojęciową- bardzo istotne zmiany natury jakościowej mogą być zinterpretowane błędnie. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych, w polskich realiach, błędów- jest uporczywe interpretowanie zjawisk społeczno- gospodarczych w kategoriach społeczeństwa industrialnego, a więc z pomijaniem roli kapitału intelektualnego, jako strategicznego zasobu organizacji. Wyraża się to w formalnym traktowaniu inwestycji tzw. miękkich, a więc dotyczących mentalnych uwarunkowań rozwojowych.

Wbrew panującym w administracji publicznej przekonaniom- błędy popełniane w tej dziedzinie skutkują bezwzględnie w obszarach rynkowych, hamując tempo oczekiwanych przemian. Również obszar oświaty, edukacji – pozostaje w bezpośrednim związku z tempem i zakresem zmian w organizacjach.

Tak więc odbiorcami programu INFOBROKERA SYSTEMOWEGO są nie tylko organizacje produkcyjne i usługowe, ale także administracja publiczna, oświata, edukacja i praktycznie każda organizacja, której wyniki zależne są od efektywności procesów wykorzystujących wiedzę oraz informację, od ich umiejętności efektywnego zarządzania treścią.

Formy realizacji programu IS.

Przyjmuje się dwie zasadnicze formy realizacji PROGRAMU IS:

= system KURSOWY;

= system STUDIÓW.

W systemie STUDIÓW przewiduje się przygotowanie adeptów do uzyskania międzynarodowej certyfikacji kompetencji komputerowych ECDL, wewnętrznego audytora jakości oraz szeregu innych- zależnie od potrzeb organizacji oraz indywidualnej ścieżki kariery zawodowej adepta. Celem systemu STUDIÓW jest przygotowanie nowoczesnych kadr sprawnie działających zarówno w strukturach tradycyjnych, jak i w zespołach projektowych. Kadr inicjujących, nadzorujących i monitorujących procesy, w które zaangażowane są określone treści.

Aplikacyjne wsparcie uczestników projektu.

Zarówno tryb edukacji KURSOWY, jak i STUDIÓW – przygotowuje adeptów do funkcjonowania w systemie wspomagającym pracę INFOBROKERA SYSTEMOWEGO w organizacji. Zapewnia on adeptom stały dostęp do rezultatów pracy powstających w trakcie procesu edukacyjnego oraz zezwala na korzystanie z niego także po zakończeniu procesu edukacyjnego.

Uczestnicy programu IS otrzymują na własność narzędzie do mapowania myśli oraz materiały pomocnicze w formie elektronicznej.

Metodyka pracy zespołów projektowych- na której opiera się szkolenia- jest skalowalna. Adepci procesów edukacyjnych są przygotowani do samodzielnego stosowania jej w miejscu pracy.

Hierarchiczna struktura kompetencji IS.

Kompetencje i wiedza INFOBROKERA SYSTEMOWEGO uwzględniają IV kategorie:

  1. INFOBROKER SYSTEMOWY
  2. INFOBROKER SYSTEMOWY- MODERATOR
  3. INFOBROKER SYSTEMOWY –MODERATOR SYSTEMU (certyfikat międzynarodowy)
  4. INFOBROKER SYSTEMOWY – EKSPERT (powoływany przez Radę Programową Programu IS)

oraz kategorię równoległą:

INFOBROKER SYSTEMOWY- KONSULTANT (specjaliści z określonych dziedzin wiedzy zapraszani do konsultowania zgodności wiedzy autoryzowanej przez system- z aktualnym stanem wiedzy w danym zakresie).

Podstawowe kierunki edukacji infobrokerskiej.

Całość problematyki IS składa się z 3 BLOKÓW TEMATYCZNYCH:

  1. TECHNIKA I TECHNOLOGIA PRACY
  2. PROCEDOWANIE TREŚCI
  3. ORGANIZACJA I ZARZĄDZANIE TREŚCIĄ

Przykładowe zagadnienia uporządkowane przedmiotowo. Fragmenty ze Studiów Podyplomowych Szkoły Wyższej ATENEUM w Gdańsku.

Społeczeństwo Informacyjne
Infobrokerstwo systemowe
Aplikacyjne wsparcie infobrokera systemowego
Wiedza jako przedmiot refleksji interdyscyplinarnej
Zarządzanie projektami
Jakość w organizacji
Etyka zawodowa
Zespół projektowy ECDL
Zespół projektowy EMPS (Efektywne Metody Pracy Stanowiskowej)
Zespół Projektowy (Kreowanie indywidualnej ścieżki kariery zawodowej)
Uwaga: Niniejszy PROGRAM stanowi własność intelektualną pomiotu, który wyraża zgodę na użytkowanie oraz określa sposób korzystania z tego programu. Portal w całości stanowi immanentną część projektu. Wobec powyższego uprasza się zainteresowanych o kontakt mailowy przed podjęciem prób realizacji programu w części lub całości.

Co samorząd może zrobić dla młodych ludzi?

051206_2105_MC590904_v01 Co samorząd może zrobić dla młodych ludzi?
PROBLEM: Jak ukierunkować edukacje informatyczna młodego pokolenia?
SŁOWA KLUCZE: internet, sieć, społeczeństwo, samorząd, kształcenie
ODBIORCA: ZP –EDUKACJA INFORMATYCZNA
CYTAT:” Technologie informatyczne, a głównie Internet sprawiły, iż wiedza całego świata kumulowana jest w jednym miejscu. Przez szeroki dostęp do informacji świat zaczął rozwijać się szybciej.
Rewolucja społeczna
Wchodzimy w fazę Społeczeństwa Informacyjnego, gdzie głównym dobrem, towarem, źródłem tworzenia dochodu narodowego są informacja i wiedza. Rola samorządu w tworzeniu społeczeństwa informacyjnego polegać będzie głównie na zapewnieniu dostępu do sieci teleinformacyjnej. Statystyka podaje, że na 104 zbadane cywilizowane kraje świata, Polska znajduje się na 72 miejscu, jeśli chodzi o poziom dostępu do sieci. – Jesteśmy daleko za krajami Afryki Północnej – komentuje Witold Sartorius z Polskiego Centrum Kompetencji eGov i eEdu. Około 1 mln gospodarstw domowych nie ma telefonu stacjonarnego, na 100 mieszkańców łącze telefoniczne mają zaledwie 32 osoby. Są to jedne z najgorszych wyników w Europie.
W przyszłości natomiast właśnie dostęp do sieci telekomunikacyjnej będzie wyznaczał tempo rozwoju intelektualnego i gospodarczego. Dzięki Internetowi każdy, niezależnie od miejsca zamieszkania, może korzystać z najnowszych wyników badań, poznawać najnowsze technologie. – Internet wyrównuje szanse niezależnie od tego, jak daleko mieszka się od Nowego Jorku – mówi Janusz Szewczuk, zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Rozwoju Gospodarczego Gmin. Wiedzę tę można wykorzystać dla własnego rozwoju, prowadzonego biznesu, zainteresowań. Dla tych, którzy posiadają dostęp do Internetu, świat jest bliższy i mogą rozwijać się szybciej. Internet stał się źródłem i podstawą tego, co nazywamy Społeczeństwem Informacyjnym.
Zacząć od młodego pokolenia.
Samorządy są jednostkami odpowiedzialnymi za kreowanie rozwoju na swoim terenie. Powinny zadbać o równy (w skali światowej) start, główne najmłodszemu pokoleniu. To ono wejdzie na rynek pracy już wtedy, gdy na świecie istnieć będzie Społeczeństwo Informacyjne. – Kształcenie powinno objąć to, czego potrzebuje rynek pracy, a nie to, co umieją nauczyciele – twierdzi prof. Wojciech Cellary z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Przyszłość wymagać będzie posiadania możliwie szerokiego wykształcenia, umożliwiającego zmianę zawodu nawet co 5-10 lat. Do historii odchodzi model, gdzie po około 20-letnim procesie edukacji, pracownik korzysta z nabytej wiedzy przez następne 40 lat pracy zawodowej. To, czego w przyszłości będą oczekiwać pracodawcy od zatrudnionych to:- komunikatywność, – kreatywność, – zdolność do aktualizacji wiedzy.
Według prof. Wojciecha Cellary, te trzy cechy umożliwią dostosowywanie się do szybko zmieniającej się sytuacji. – Fachu, rzemiosła, przystosowania do konkretnego zawodu można nauczyć się w jeden miesiąc – mówi prof. Wojciech Cellary. Pracownik przyszłości to elastyczny umysł, zdolny do permanentnego poszerzania swojej wiedzy. Mariusz Jendra”
 
ŹRÓDŁO :
 http://www.gazetasamorzadu.infor.pl/
index_new.php?tresc=wspolne/o_gazecie&dzial=O%20gazecie
 [cyt.:2005-12-01]
KOMENTARZ do problemu: Powstanie internetu jest przełomem większym niż wynalezienie druku czy prochu. Internet demokratyzuje szanse na sukces i zapewnia dostęp do najnowszej wiedzy. Dlatego tak ważna jest rola samorządów w kształceniu młodego pokolenia, celem dostosowania jego do potrzeb współczesnego świata pracy i nauki (komputery dla szkół, szkolenia ). [Zapewnienie dostępu do internetu oraz ukierunkowanie edukacji informatycznej- to podstawowe zadania samorządu. Wybór kierunku edukacji informatycznej ułatwiony jest o tyle, że dodane- TW ]w Polsce znany jest ECDL- Europejski Certyfikat umiejętności Komputerowych (Europa Computer Driving Licence). Certyfikat ten zaświadcza, że jego posiadacz potrafi prawidłowo realizować przy pomocy komputera podstawowe zadania, takie, jak: edycja tekstów, wykorzystanie arkusza kalkulacyjnego czy sieci komputerowej. Kontrola tych umiejętności jest realizowana jako 7 egzaminów, w tym 1 teoretyczny i 6 praktycznych. Certyfikat uznany jest na terenie całej Unii Europejskiej. /Źródło: www.ecdl.com.pl /. ECDL powstał z myślą o tych, którzy muszą lub chcą wiedzieć, jak korzystać z komputera. Jest odpowiedni dla ludzi dowolnych zawodów i dla poszukujących pracy, w każdym wieku – od 8 do 80 lat. Obecnie umiejętności komputerowe mają coraz większe znaczenie we wszystkich dziedzinach życia. ECDL jest rzetelnym świadectwem rzeczywistych umiejętności./ Źródło: http://www.pti.org.pl/ecdl.php/ [Biegłe opanowanie podstawowej wiedzy komputerowej musi iść w parze z rozwijaniem umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz samodzielnego przetwarzania informacji/ wiedzy/. Te zadania musi realizować szkoła. Aby realizowała je z powodzeniem- do programu nauczania np. informatyki warto wprowadzić elementy infobrokerstwa.-[moderator TW480302 –2005-12-07 07:03]
AUTOR: Maria Ciesiółka
DATA:2005-12-06 21

Od czego zależy dobrobyt polskich rodzin?

0512.06_1950_JD 660809_v05   Budowa społeczeństwa informacyjnego w wymiarze lokalnym

TYTUŁ:_ Od czego zależy dobrobyt polskich rodzin?

SŁOWA KLUCZE: informacja, przekaz informacji, wiedza

ODBIORCA: Zespół projektowy _SI (Społeczeństwo Informacyjne)

CYTAT: „W wysoko rozwiniętych społeczeństwach obserwuje się silną tendencję do przechodzenia od gospodarki opartej na pracy i kapitale do gospodarki opartej na wiedzy, w której zasadniczą rolę odgrywa informacja oraz technologie informacyjne. Wiedza staje się podstawowym zasobem, a wkład wiedzy – istotnym elementem większości produktów. U progu XXI wieku Polska staje przed ogromem wyzwań natury społecznej i technologicznej. Od sprostania im zależy pozycja konkurencyjna kraju na arenie międzynarodowej, zapewnienie materialnego dobrobytu polskich rodzin, umocnienie ich samodzielności ekonomicznej oraz wzrostu poczucia bezpieczeństwa. Kluczowym zadaniem dla Polski jest włączenie się w proces budowy ery informacyjnej poprzez wykorzystanie nowoczesnych technik społeczeństwa informacyjnego, stwarzanie warunków dla zapewnienia bezpośredniego dostępu do informacji, kształtowanie świadomości społeczeństwa oraz rozwijanie jego potencjału intelektualnego i gospodarczego. Ze względu na proces integracji ze strukturami Unii Europejskiej pojawia się potrzeba dostosowania polskich rozwiązań i standardów do kształtującego się nowoczesnego społeczeństwa informacji.”

ŹRÓDŁO http://www.infoport.pl/content/?dn=6%2C8   02.12.2005  20.50

KOMENTARZ:  Budowa społeczeństwa informacyjnego jest wyzwaniem dla środowisk, które mają możliwości kształtowania rozwoju społecznego i gospodarczego kraju. Szczególną rolę może odegrać w tej sprawie samorząd terytorialny oraz organizacje samorządowe działające w środowisku lokalnym. Wprowadzenie internetu do szkół, udostępnienie szybkich łączy internetowych, umożliwianie przepływu informacji między sektorami publicznymi. Nacisk na edukację i uświadamianie społeczeństwa lokalnego, poprzez organizowanie szkoleń i kursów. Na szczeblu gmin tworzenie Gminnego Centrum Informacji, które jest dostępne dla wszystkich mieszkańców. Działania te poczynając od środowisk lokalnych przyczyniają się do rozwoju i budowy społeczeństwa informacyjnego.

Mało kto uświadamia sobie dzisiaj w Polsce od czego zależy dobrobyt rodzin, materialny poziom ich życia. Budowa społeczeństwa informacyjnego kojarzy się zazwyczaj z komputerem oraz Internetem- i na tym kończy. Mniejsza o to, jeśli dzisiaj nie rozumie tych zależności przysłowiowy Kowalski. Dużo gorzej, gdy nie rozumie ich władza. Także samorządowa. Upowszechnianie wiedzy o rzeczywistych uwarunkowaniach wyższego poziomu życia leży w interesie społecznym – w stopniu przynajmniej tak samo znaczącym, jak ujawnianie wszelkiej patologii życia społecznego.[uwaga moderatora 051207_0608_TW480302_v01] 

AUTOR: Jolanta Dembek

DATA: 06.12.2005

© 2001 wojewodzki.pl

Jak stworzyć KWANTA? Infobroker w akcji.

  • 051129_2140_TW480302_v01 [ rok] [miesiąc] [dzień]_[godzina] [minuty]_[IMIĘ] [NAZWISKO] [rok urodzenia] [miesiąc] [dzień urodz.]_[wersja numer]
  • PROBLEM:_ [Nazwa problemu]
  • SŁOWA KLUCZE: [słowa identyfikujące problem]
  • ODBIORCA: [zespół rozwiązujący problem]
  • CYTAT: „[cytowana treść pozostająca w zawiązku z problemem] „
  • ŹRÓDŁO : [dane pozwalające jednoznacznie zidentyfikować źródło cytowanej treści]
  • KOMENTARZ do problemu: [nasze rozumienie związku cytowanej treści z problemem]

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki   [ nazwisko Autora – z hiperłączem]

Czytaj dalej

Nasze kierunki zainteresowań.


Kierunki zainteresowań.

    Przedstawiam listę określającą kierunki naszych zainteresowań, prowadzonych prac, szkoleń i publikacji. Lista nie zakłada żadnego porządku prezentacji, hierarchii ważności czy harmonogramu realizacji. Ma – z założenia- roboczy charakter. Jej celem jest jedynie zorientowanie naszego Klienta w obszarach możliwej z nami współpracy-wyznaczonej tematyką infobrokerstwa. Lista będzie poszerzana- zgodnie z naszymi nowymi zainteresowaniami.

LISTA WYBRANYCH TEMATÓW I PROBLEMÓW

  1. Infobroker systemowy w organizacji (administracja publiczna, przedsiębiorstwo, organizacja pozarządowa itp.).
  2. Wiedza jako jeden z podstawowych zasobów organizacji.
  3. Bezpieczeństwo zasobów wiedzy organizacji w infobrokerstwie systemowym.
  4. Infobrokerstwo jako dziedzina wiedzy i umiejętności.
  5. Naturalne odruchy w pracy intelektualnej- jako punkt odniesienia aplikacji wspierających Fiszkowy System Zarządzania Wiedzą.
  6. Hegemonia informatyki i ekonomii w problematyce infobrokerstwa.
  7. Procedury kwantyfikowania wiedzy- jako aktywna forma uczestnictwa w kształtowaniu społeczeństwa wiedzy (społeczeństwa informacyjnego).
  8. Czytanie ze zrozumieniem, a istota treści.
  9. Audyt infobrokerski.
  10. Monitoring infobrokerski organizacji.
  11. Procedury akredytacji źródeł informacji i wiedzy w organizacji.
  12. Obieg dokumentów, a infobrokerski system zarządzania informacja i wiedzą.
  13. Procedury współpracy infobrokera systemowego z Centrum.
  14. Infobrokerskie wsparcie lidera organizacji.
  15. Infobrokerskie wsparcie Konsultanta Funduszy Europejskich.
  16. Procedury kwantyfikowania wiedzy.
  17. Worek i Fiszka – jako elementy kwantyfikowanej informacji i wiedzy.
  18. Fiszkowy System Zarządzania Wiedzą – jako procedura wykluczająca uznaniowość decyzyjną.
  19. Fiszkowy System Zarządzania Wiedzą- jako Centralna i Lokalna Baza Wiedzy.
  20. Infobrokerskie wsparcie stanowiska pracy.
  21. Procedury infobrokerskiego wsparcia metodyki PRINCE2.
  22. Procedury kreowania decyzyjnych drzew wiedzy.
  23. Hierarchia kompetencji i uprawnień w infobrokerstwie systemowym.
  24. Decyzyjne DRZEWA WIEDZY, a optymalizacja procedur decyzyjnych w organizacji.
  25. Weryfikacja i falsyfikacja wiedzy – jako procedury akredytacji infobrokerskiej.
  26. Procedury tworzenia niesprzecznych systemów aksjologicznych.
  27. Studium doskonałości, a infobrokerski system aktualizacji danych.
  28. Harmonogram lidera, a infobrokerski system aktualizacji treści.
  29. Uwaga pracownicza- jako kryterium Infobrokerskich filtrów informacji i wiedzy.
  30. Portal kooperacyjny w procedurach infobrokerskiego zarządzania wiedzą.
  31. Interdyscyplinarny charakter infobrokerstwa, jako dziedziny wiedzy.
  32. Metodologiczne, naukoznawcze, organizacyjne i mentalne uwarunkowania wdrożeń Fiszkowego Systemu Zarządzania Wiedzą.
  33. Fiszkowy System Zarządzania Wiedzą, jako istotne uzupełnienie Programu Rozwoju Instytucjonalnego.
  34. Fiszkowy System Zarządzania Wiedzą, jako rezultat współpracy pomorskiej administracji publicznej z MŚP i środowiskami akademickimi.
  35. Infobrokerstwo jako przedmiot i kierunek studiów.

Tadeusz Wojewódzki

Infobroker w organizacji

Infobroker w organizacji

        Wyjaśnijmy na wstępie, iż prezentowana tutaj koncepcja zakłada takie spojrzenie na pracownika, jego zasoby wiedzy oraz ścieżkę kariery zawodowej [1] , które nie przypisuje go do jednego zawodu- na całe życie, ani jednego typu awansu: np. w strukturze pionowej. Pracownik postrzegany jest przez pryzmat posiadanych kompetencji, wiedzy, predyspozycji, umiejętności oraz zainteresowań, które w trakcie permanentnej edukacji stale się zmieniają. Zmiany te kreowane są w znacznym stopniu przez organizację i jej potrzeby wynikające ze strategii, a ta z konieczności dostosowywania się do potrzeb rynku.

Czytaj dalej

Infobrokerstwo- czym nie jest?

          Infobrokerstwo- czym nie jest ?

         Pojawiają się w infobrokerstwie tendencje, które na pierwszy
rzut oka sprawiają wrażenie terminologicznych jedynie nieporozumień lub
niekonsekwencji. Mogą one jednak stanowić rezultat znacznie poważniejszych
różnic w postrzeganiu „infobrokerstwa”- jako dziedziny wiedzy oraz „infobrokera”
– jako specjalisty.

               Zagadnienie dotyczy obszaru
odpowiedzialności firm infobrokerskich określanego wprawdzie w kategoriach
deklaratywnych, właściwych konwencji ofertowej, ale nie można jednoznacznie
stwierdzić, czy za nimi nie kryje się dodatkowo przekonanie o tak szeroko
rozumianych zadaniach infobrokera. W jednej z wypowiedzi na ten temat pojawia
się bowiem taki oto sformułowanie: „Służymy pomocą w fachowym wyszukiwaniu i
ocenie informacji. Gwarantujemy, że dostarczona informacja przez naszych
specjalistów jest na najwyższym poziomie. Weryfikacja i akredytacja informacji
to wyznacznik naszej działalności. Bierzemy odpowiedzialność, że dostarczona
informacja jest aktualna i zgodna z faktami.”
[1]
              W powyższej deklaracji
odpowiedzialności zawarty jest element zgodności dostarczonej Klientowi wiedzy
(informacji) z faktami. Deklaracja taka podnosi wartość oferowanego towaru.
Otwarta dla mnie pozostaje jednak kwestia czy i w jakim zakresie potwierdzanie
zgodności informacji z faktami- jest zadaniem infobrokera. Jeśli bowiem zgodność
ową pojmować w klasycznych kategoriach twierdzeń prawdziwych, to procedury
infobrokerskie w szczególnych przypadkach pokrywałyby się z procedurami nauk
empirycznych. Potwierdzanie bowiem zgodności danej tezy zawartej w określonej
informacji, z faktami- taka właśnie procedurę musiałoby zakładać.

             Nauka nie jest bynajmniej
jedyną z praktyk społecznych

[2]
generujących i respektujących
procedury ustalania zgodności określonych stwierdzeń -z faktami. Należałoby
tutaj wymienić – przykładowo-wszystkie dziedziny wspierające wymiar
sprawiedliwości. W tak określonym kontekście należałoby odpowiedzieć na pytanie
o istotne różnice między organizacją infobrokerską, a detektywistyczną,
dziennikarską czy wywiadownią gospodarczą.

            Nie wdając się tutaj w bardziej
szczegółowe dywagacje zaznaczmy jedynie tyle, że przedmiotem zainteresowania tej
dziedziny jest wiedza, informacja. Infobroker akredytuje źródła wiedzy oraz
informacje przekazywane Klientowi, ale punktem odniesienia nie jest dla niego
empiria, rzeczywistość społeczna czy przyrodnicza. Infobroker nie porusza się w
obszarach właściwym praktyce badawczej. Tak samo, jak nie wyręcza i nie
zastępuje detektywa. On nie wykracza poza informację, wiedzę. Sprawdzając,
porównując, korzystając z procedur właściwych praktyce infobrokerskiej
autoryzuje, weryfikuje itd. Infobrokerowi bardziej potrzebny jest warsztat
właściwy pracownikom informacji naukowej, metodologom, naukoznawcom,
prakseologom itd. niż pracownikom biur detektywistycznych czy wywiadowni. Nie
wspominając o kryminalistyce. Natomiast wszystkie te dziedziny korzystają z
technik infobrokerskich, (jeśli potrafią).

         Infobrokerstwo jest jedną z
młodszych dziedzin wiedzy i jako taka potrzebuje bardziej troskliwej pielęgnacji
ze strony metodologów. Łatwo bowiem przypisać i jej i adeptom tego obszaru
wiedzy coś, w czym wszyscy będziemy się czuli jak dziecko w butach ojca. Myślę,
że z próbami czynienia infobrokerów osób odpowiedzialnych za zgodność wiedzy z
faktami- jak właśnie jakoś tak…
                  Tadeusz
Wojewódzki


[1] http://www.bestinfo.pl/glowna.html cyt.: 2005-10-09 08:38

 

[2] Józef Dembowski, FILOZOFIA NAUKI – JEJ PRZEDMIOT, PROBLEMY I
STANOWISKA /W:/ PODSTAWY FILOZOFII red. Stefan Opara, Andrzej Kancer, Beata
Zielewskij. Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Olsztyn 2003

Komandosi wiedzy.

Komandosi
wiedzy
.

          Kto korzysta z internetu, komu
potrzebna jest informacja, kto nie może obyć się bez wiedzy – ten wie, jaki to
dzisiaj –paradoksalnie- wielki kłopot. Paradoksalnie, gdyż narzekać na brak wody
siedząc na samym środku wielkiego jeziora- to kuszenie losu. Ale prawda też jest
taka, że łatwiej w tym jeziorze utonąć, niż zaczerpnąć zgrabnie garść świeżej
wody. Nie jest to niemożliwe, ale trzeba do tego specjalnych umiejętności i
określonej wiedzy. Nazywamy ją infobrokerstwem, a jej adeptów –
infobrokerami.

           Kompetencje infobrokerskie
obejmują przede wszystkim określone dziedziny umiejętności:

  • pisania dziesięcioma palcami (trudno
    wyobrazić sobie sprawnego infobrokera poszukującego błyskawicznie informacji i
    przebierającego jednocześni dwoma palcami po klawiaturze komputera);
  • szybkiego czytania (dużo informacji w
    krótkim czasie);
  • czytania ze zrozumieniem;
  • wyszukiwania informacji w
    internecie;
  • znajomości jeżyków obcych;
  • praktycznej znajomości aplikacji do
    porządkowania oraz wizualizacji wiedzy;
  • metodyk typu PRINCE2 umożliwiających
    pracę w zespołach i z zespołami projektowymi,itd.,

ale ponadto musi dysponować określoną
wiedzą z zakresu:

  • bibliotekoznawstwa
  • metodologii nauki
  • epistemologii
  • informatyki
  • historii nauki
  • teorii zarządzania
  • socjologii i
    psychologii.

              To tyle, żeby wymienić
najważniejsze spośród nich.

               Jeśli infobroker nie ma być
pracownikiem punktu informacji kolejowej (nie umniejszając niczego biegłym z
tego obszaru wiedzy) to musi dysponować przynajmniej takimi umiejętnościami, jak
wskazane wyżej oraz interdyscyplinarną wiedzą i metawiedzą. W systemie
infobrokerskim, wymagającym wsparcia wielu pracowników pomocniczych mogą
pracować i będą pracowali infobrokerzy o mniejszych kwalifikacjach, przygotowani
do zadań cząstkowych. Konieczny jest jednak system, który będzie im te prace
organizował, a jej efekty przekazywał na bardziej specjalistyczne
piętra.

            W każdym razie tak kształtuje
się wizerunek INFOBROKERA SYSTEMOWEGO. Jeśli dodatkowo wspomni się o wysokich
wymaganiach etycznych stawianych adeptom takiego kierunku studiów, to stanie się
oczywiste dlaczego wydaje się on bardzo elitarny. Otwarte pozostaje pytanie o
to, jak na tak wyrafinowane potrzeby rynku zareaguje nasz system edukacji. Można
się obawiać, że zorientowani na klasyczne formuły organizacji studiów- mogą mieć
kłopot z usankcjonowaniem tak interdyscyplinarnego przedsięwzięcia. Pomimo tego,
że odpowiada ono bardziej potrzebom życia niż owe klasyczne reguły studiów
produkujące kolejne roczniki bezrobotnych absolwentów.

              Tadeusz
Wojewódzki

Wiedza w porcjach czyli kwantyfikowana.

Wiedza w porcjach czyli kwantyfikowana

Znak firmowy IS

Znak firmowy IS

Nie umiemy sobie radzić z informacją, a tym bardziej wiedzą. Nie ma- przy tym znaczenia, jaka to organizacja: firma produkcyjna czy urząd – masa ludzi ciągle czegoś szuka. Jakiegoś dokumentu, adresu, telefonu. Ludzie pytają, ludzie odpowiadają, szukają i znajdują. Lub nie… A czas ucieka.
Konia z rzędem temu, kto policzy- ile czasu tracimy w Polsce na takie szukanie oraz ile wspólnie tracimy na tym pieniędzy. Każdego dnia. Póki co- każdy z nas wie, jak wygląda w naszej organizacji ten, który wie- gdzie co jest, gdzie co znaleźć i jak tego szukać.

Wiadomo natomiast jak wygląda człowiek, który zaopatrzony jest we wiedzę- dużo wiedzy. Widać to w telewizji. W każdym rządzie znajdzie się ktoś taki, kto zadziwia zdolnością poruszania się skutecznie z olbrzymią ilością dokumentów – pod pachą. Samo poruszanie się po takiej stercie papieru wymaga zapewne oddzielnej instrukcji. Ale w naszych warunkach tak właśnie wygląda człowiek, który chce wiedzieć i prosi o wiedzę. Chce- to ma- każdy mu da, co najlepszego ma: po 100 stron opracowania. Lub więcej. I w takiej sytuacji jest u nas każdy,kto potrzebuje wiedzy.
Cóż więc z tego, że jest jej coraz więcej? Co z tego, że pracuje dla nas coraz więcej, coraz lepiej wykształconych ludzi, skoro nie ma tej wiedzy ani na czas, ani w takiej postaci, aby można było w oparciu o nią podejmować bardziej racjonalne decyzje? Wciąż marzeniem ściętej głowy jest sytuacja szefa, który zamiast sterty papieru otrzymuje po prostu argumenty: za i przeciw. Zawsze w takiej samej formie, zawsze do odtworzenia- aby sprawdzić lub udowodnić zainteresowanym- merytoryczną zasadność podejmowanych przez siebie decyzji.

Proponowana przez nas Formuła Infobrokera Systemowego jest próbą wsparcia ośrodków decyzyjnych wiedzą przygotowywaną właśnie pod kątem potrzeb liderów. Wiedza dostarczana jest zawsze w takiej samej formie-KWANTA,FISZKI. Jeśli znany jest jej odbiorca i jego potrzeby- przybiera ona postać MAP WIEDZY. W najprostszej postaci- jest to MAPA DNIA – gdzie do poszczególnych punktów kalendarza dnia przypinane są fiszki o elementach wypełniających ów porządek: o ludziach, instytucjach, organizacjach, miejscach itd.
Dzięki tej wiedzy lider jest zawsze przygotowany merytorycznie do każdego spotkania i może merytorycznie na nim zaistnieć, przez co buduje autorytet stanowiska oraz kreuje swój wizerunek- jako osoby kompetentnej.

Jeśli w grę wchodzi decyzja- fiszki tworzą jej merytoryczny kontekst. Układają się w MAPĘ DECYZJI, gdzie są odpowiedzi na pytania o przyczyny zjawisk objętych polem działań decyzyjnych, jak i prognozowane konsekwencje wyboru określonych rozwiązań. Taka MAPA DECYZJI jest zarazem raportem o stanie wiedzy decydenta w momencie jej podejmowania i stanowi swoiste merytoryczne alibi.
Proponowany przez nas system jest do wprowadzenia w każdych warunkach, prawie bez kosztów- za to z większym nakładem własnej pracy. Wszędzie, w każdej organizacji są ludzie, którzy mogą go wdrożyć i wypełnić oczekiwanymi treściami. Trzeba tylko chcieć po nich sięgnąć i wiedzieć jak to zrobić. My dysonujemy tym drugim… Tutaj pokazujemy jedynie jak wygląda KWANT, trochę uczymy- jak tworzyć i jak je zbierać. Zainteresowanym pokażemy więcej.

Tadeusz Wojewódzki 24 listopada 2005

SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE GENEZA I DEFINICJE

 Jerzy Stanisław NOWAK
SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE – GENEZA I DEFINICJE

1. Definicje podstawowe

W II połowie XX wieku zaobserwować można powstawanie nowego typu tworu społecznego zwanego potocznie Społeczeństwem Informacyjnym. Podstawową jego cechą jest szybki rozwój technologii teleinformatycznych. Zjawiska takie jak telefonia komórkowa czy Internet umożliwiają komunikację i dostęp do informacji na bardzo szeroką, niespotykaną dotychczas skalę. Coraz mnie istotne w porozumiewaniu się i przekazywaniu wiedzy stają się czynniki takie jak odległość. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie świat wkroczył w erę, gdzie najcenniejszym dobrem stała się informacja. Stąd właśnie obserwuje się bardzo szybki rozwój technologii umożliwiających jej pozyskiwanie, przesyłanie i analizę. Brak jest jednak jasnej definicji Społeczeństwa Informacyjnego[1], co należy uznać za słabą stronę tej wizji. Intuicyjnie, przeciętny człowiek określi je, jako takie społeczeństwo, gdzie używa się powszechnie komputerów i technik z nimi związanych. W większości definicji kładzie się duży nacisk na znaczenie informacji:
„Społeczeństwo charakteryzujące się przygotowaniem i zdolnością do użytkowania systemów informatycznych, skomputeryzowane i wykorzystujące usługi telekomunikacji do przesyłania i zdalnego przetwarzania informacji”[2] (I Kongres Informatyki Polskiej, 1994, [1KIP1994]).
Raport I Kongresu powstał tuż po opublikowaniu znanego Raportu M. Bangemanna, który określał Społeczeństwo Informacyjne jako[3]:

Czytaj dalej

Wymagania dotyczące wiedzy i doświadczenia brokera informacji

Marta Iwańczuk

Wymagania dotyczące wiedzy i doświadczenia brokera informacji 

      Broker informacji oferuje usługi, których poprawności klient nie może zweryfikować, gdyż nie posiada odpowiednich kwalifikacji. Zleceniodawca musi mieć pełne zaufanie do wiedzy i doświadczenia brokera informacji. Działalność infobrokerska nie wymaga jednak żadnych certyfikatów, które upoważniałyby do wykonywania tego zawodu. Zaistniała sytuacja jest niedogodna przede wszystkim dla wykwalifikowanych brokerów informacji. Wizerunek całego środowiska infobrokerskiego cierpi bowiem z powodu niekompetentnych pracowników, którzy zdecydowali określać się mianem brokerów informacji.
   Istnieje duża potrzeba standaryzacji w zakresie wymagań dotyczących wiedzy i doświadczenia infobrokerskiego, która objawia się powstawaniem na świecie i w Polsce, szkół oraz kursów przygotowujących do pracy infobrokera. Uprawnienia do wykonywania zawodu brokera informacji rozumiane są także jako certyfikaty z kursów, w których mogliby uczestniczyć obecnie praktykujący brokerzy informacji. Nie posiadają oni bowiem jednakowego wykształcenia; brokerami informacji zostają bibliotekarze, prawnicy, dziennikarze, nauczyciele, socjolodzy, lekarze i inni [Infobroker 2003, dok. elektr.].
      Wymagania kwalifikacyjne zawodu brokera informacji powinny być stwierdzane na podstawie dyplomów, świadectw lub zaświadczeń dokumentujących ukończenie szkół wyższych albo kursów kwalifikacyjnych. Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu oferuje dzienne studia licencjackie na kierunkach: Informacja Naukowa i Bibliotekoznawstwo oraz Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna. Na drugim z wymienionych kierunków, po ukończeniu II roku studiów, studenci mają możliwość wyboru specjalizacji Broker Informacji.
    Autorzy programów kształcenia w WSUS twierdzą, iż ich absolwent, uzyskując tytuł licencjata w zakresie specjalizacji Broker Informacji, otrzyma staranne przygotowanie zawodowe do profesjonalnego wyszukiwania, weryfikowania i udzielania różnego rodzaju informacji. Zdoła on efektywnie wykorzystać najnowsze systemy informacyjno-wyszukiwawcze, organizujące pracę współczesnych centrów informacji naukowej, a także bazy danych na różnych nośnikach (druk, CDROM/DVD, online) [Oferta WSUS 2005, dok. elektr.]. Absolwent WSUS, zgodnie z zakresem kształcenia w szkole, zdobędzie także wiedzę, jak organizować dostęp do zewnętrznych polskich i zagranicznych źródeł elektronicznej informacji (między innymi książek i czasopism online, baz pełnotekstowych) oraz prowadzić obsługę własnego warsztatu informacji. Proponowany zakres kształcenia uwzględnia również poznanie technik digitalizacji, zagadnień pamięci masowych, architektury metadanych oraz zarządzania biblioteką cyfrową [Oferta WSUS 2005, dok. elektr.].
     Podobny program kształcenia oferuje Wyższa Szkoła Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki w Warszawie, która w roku akademickim 2003/2004 uruchomiła kierunek Brokerstwo Informacji. Są to studia zaoczne, trwają dwa semestry, przyjmowani są na nie studenci, którzy ukończyli III rok studiów [Infobroker 2003, dok. elektr.]. W programie kierunku duży nacisk położono na kształcenie w zakresie umiejętności oceny informacji uzyskanej z Internetu. Istotną kwestią w ofertach przedstawionych przez szkoły jest możliwość odbycia praktyk w firmach infobrokerskich, które przygotują absolwenta do pracy zawodowej.
    Program kształcenia w szkołach infobrokerskich powinien spełniać oczekiwania potencjalnych pracodawców. Oferta pracy w zawodzie brokera informacji przedstawiona przez przedsiębiorstwo infoFIRMA.pl, działające na Śląsku to stanowisko dla informatyka-brokera informacji. Od kandydata oczekuje się biegłego pisania na komputerze, znajomości Internetu, zdolności do samodzielnego działania, kreatywności oraz łatwości zawierania kontaktów biznesowych [SerwisKariery.pl […] 2004a, dok. elektr.]. Natomiast w programach kształcenia wymienionych szkół nie uwzględniono zajęć z negocjacji, public relations oraz dydaktyki informacji naukowej. Osoba zatrudniona na stanowisku informatyk-broker informacji będzie odpowiedzialna za:
  • wyszukiwanie, opracowanie, gromadzenie informacji gospodarczych;
  • kontakty z firmami i organizacjami gospodarczymi (mailowe, telefoniczne
    i osobiste);
  • negocjacje, wywiady, badanie opinii;
  • prowadzenie szkoleń;
  • wpisywanie danych w serwisach internetowych [SerwisKariery.pl […] 2004a, dok. elektr.].
    Wśród kwalifikacji, jakimi powinien legitymować się kandydat do wykonywania zawodu brokera informacji, znajduje się także znajomość języków obcych. Każdy poznany język umożliwia korzystanie z dodatkowych źródeł informacji oraz świadczenie usług większej grupie klientów. 
    Kolejnym etapem kształcenia brokerów informacji, po ukończeniu studiów wyższych, są dodatkowe kursy zawodowe. Amelia Kassel, właścicielka przedsiębiorstwa MarketingBase założonego w 1984 roku, ale także wykładowca na University of California Berkeley i w Information Professional Institute, oferuje kursy dla zainteresowanych działalnością infobrokerską. Są to kilkumiesięczne szkolenia online, dostarczane pocztą elektroniczną, na wybrane tematy:
  • Jak założyć i prowadzić przedsiębiorstwo informacyjne: od A do Z
  • Wyszukiwanie w Internecie
  • Strategie wyszukiwań biznesowych
  • Skuteczne przeszukiwanie stron internetowych
  • Komercyjne bazy danych
  • Wywiad o konkurencji – wyszukiwanie [Kassel 2005, dok. elektr.].
Powyższe tematy dotyczą różnych aspektów działalności infobrokerskiej, a wybór odpowiedniego modułu zależy od etapu tworzenia przedsiębiorstwa informacyjnego (planowanie, zakładanie przedsiębiorstwa lub rozwój), rodzaju działalności, wykorzystywanego warsztatu pracy i innych czynników.
    The Information Professionals Institute ( IPI ) został założony w 1993 roku, oferuje seminaria dla brokerów informacji, którzy pragną kontynuować edukację. Są to kilkudniowe wykłady i warsztaty organizowane każdego roku przez różne organizacje, w innych miastach w USA [Kassel 2005, dok. elektr.]. Seminaria IPI stają się także forum wymiany informacji między brokerami informacji oraz umożliwiają konsultacje ze specjalistami z poszczególnych branż infobrokerskich. Broker informacji uczestniczący w seminariach otrzymuje prezentacje wykładowców, materiały pomocnicze oraz publikacje z dziedziny działalności infobrokerskiej. Wszystkie kursy zakończone są wydaniem certyfikatu, a uczestnictwo w seminariach potwierdzone jest zaświadczeniem.

    Zarówno szkoły oferujące studia o profilu infobrokerskim, czy też kursy zawodowe są kształceniem dobrowolnym, ale i kosztownym. Natomiast standardy wymagań dotyczące wiedzy i doświadczenia, które stanowiłyby obowiązkowe kwalifikacje pozostają stałym przedmiotem sporów i dyskusji. Brokerzy informacji, którzy obecnie pracują, nie wrócą bowiem na studia, by odbyć 2-3 letni kurs przygotowawczy do zawodu. Nie widzą oni takiej potrzeby [Sawyer 1995, dok. elektr.]. Z kolei certyfikat, który obowiązywałby wszystkich pracujących infobrokerów, nie jest dogodnym rozwiązaniem zważywszy na różnice w ich wykształceniu, a tym samym brak wspólnych infobrokerskich podstaw edukacyjnych.
      Branża brokerów informacji jest szeroką działalnością i obejmuje różne rodzaje pośrednictwa informacji. Fakt ten skłania infobrokerów ku ustanowieniu certyfikatów dla poszczególnych obszarów wyszukiwania. Budzi to jednak wątpliwości natury etycznej, ponieważ certyfikowanie brokerów informacji przez innych brokerów informacji z tej samej dziedziny, może doprowadzić do eliminowania niewygodnej konkurencji [Sawyer 1995, dok. elektr.].
     Wymagania dotyczące wiedzy i doświadczenia brokera informacji nie podlegają żadnej standaryzacji. Płatne studia, kursy, seminaria, oferowane przez prywatne uczelnie, organizacje niezależnych pracowników informacji lub samodzielnych wykładowców, w dużej mierze przygotowują do pracy w zawodzie brokera informacji. Broker informacji ma możliwość kształcenia i dokształcania w celu spełnienia potrzeb klienta i zapewnienia mu usług informacyjnych wysokiej jakości.

Spis wykorzystanych opracowań:
  1. Infobroker. [dok. elektr.] (2003). http://www.wssmia.kei.pl/html/infobroker.html [odczyt: 2004.11.20].
  2. Kassel, Amelia [dok. Elektr.] (2002). Value-Added Deliverables: Rungs on the Info Pro’s Ladder to Success. Searcher no. 10. http://www.infotoday.com/searcher/nov02/kassel.htm [odczyt: 2005.03.22].
  3. Sawyer, Deborah C. [dok. elektr.] (1995). Certification for Information Brokers. http://www.asis.org/Bulletin/Feb-95/sawyer.html [odczyt: 2004.12.21].
  4. SerwisKariery.pl – praca, biznes, edukacja. [dok. elektr.] (2004). http://www.serwiskariery.pl/index.php?site=zoom&id=2568 [odczyt: 2004.11.20].
  5. Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych – STUDIA – Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna – Specjalizacja broker informacji [dok. elektr.] (2005). http://www.wsus.poznan.pl /index.php ?h_page= 1&h_menu_id =2&h_ group_id=3&h_article_id=6 [odczyt: 2005.04.05].

Kim jesteśmy?

           Tadeusz Wojewódzki

            

           Kim jesteśmy? 

 Nie jesteśmy organizacją (używam tutaj szerokiego pojęcia organizacji w znaczeniu obejmującym zarówno organizacje polityczne, jak i stowarzyszenia, ale także przedsiębiorczość i administrację publiczną.). Oczywiście- każdy z nas gdzieś pracuje. Tworzymy ZESPÓŁ PROJEKTOWY, a dokładniej- ZESPOŁY.

  Łączy nas:

  • zbieżność zainteresowań;
  • idee;
  • przekonanie o potrzebie i możliwości ich realizacji;
  • brak nadmiernej pazerności na pieniądze i zaszczyty /nad sława jeszcze się zastanawiamy/. 

Zbieżność zainteresowań.
           Historia. Zaczęliśmy coś robić. Odniosło to efekt. Sukces dał nam wiatr w skrzydła. Fruwając polubiliśmy fruwanie.
 Zaczęliśmy coś robić. To, co robiliśmy wiązało się z obsługą liderów i przypominało pracę sapera. Praktycznie jedna pomyłka wykluczała cały zespół. Oznaczałaby- bowiem zagrożenie dla lidera, jakie niesie ze sobą publiczne prezentowanie informacji nieścisłej, nieaktualnej lub wiedzy np. nieadekwatnej. Słowem: blamaż.
Odniosło to efekt. Liderzy wyposażeni w nasz produkt byli niesamowici. Szokowali, zaskakiwali, byli podziwiani. Zdobywali autorytet, prestiż. Byli kompetentni, reprezentatywni. Ich wizerunek w sposób oczywisty przekładał się na wizerunek organizacji, które reprezentowali.
Sukces dał nam wiatr w skrzydła. Nie mieliśmy z tego dużych pieniędzy. Mieliśmy uznanie, szacunek naszych liderów. Mieliśmy sukces, który uskrzydlał. Pozwalał podejmować próby przeniesienia produktu na inne obszary działania liderów. I nie tylko liderów. Po pewnym czasie naszym celem stał się pracownik. Każdy pracownik- z dostępem do komputera. Najlepiej- także z dostępem do internetu. Ci, którzy pracowali naszą metodą stali się bardziej skuteczni. Organizacje zdolne do szybkich reakcji i przekształceń.
 Fruwając polubiliśmy fruwanie. Łatwo jest polubić to, co przynosi oczekiwane efekty. Ponieważ nie oczekiwaliśmy tego, czego w naszych uwarunkowaniach społeczno- gospodarczo- kulturowych nie należy się spodziewać, polubiliśmy to nasze fruwanie.

 Idee.

        Historia. Część z naszych idei ma długą brodę. Poszukujący w buszu. Liczą się idee zrealizowane. Pod włos i pod prąd.

 Część z naszych idei ma długą brodę. Od początku było tak, że nasze idee wynikały z praktycznych potrzeb. Głupota rodzi potrzebę mądrości. I nie ma niczego bardziej praktycznego w czasach głupoty, jak MĄDROŚĆ. W bardzo dawnych czasach, które pamiętają tylko najstarsi ludzie- jeden z nas był zdania, że do mądrego rządzenia potrzebna jest wiedza np. o regionie- „Regionalistyka”. Miała to być interdyscyplinarna wiedza dostarczana rządzącym- w postaci porcji wiedzy. Mniejsza o ich nazwę. Rządzący jednak sami wiedza lepiej czego potrzebują. Pomysł pozostał na papierze.

  Poszukujący w buszu. Ćwierć wieku później okazało się, że czegoś podobnego poszukuje usilnie lider poważnej organizacji. Autokratyczny, wiedział dokładnie, czego chce. Nieprawdopodobnie ambitny, wymagający, pomysłowy, konsekwentny, pracowity i uparty. To, co dostawał- „sprzedawał” w sposób budujący w zespole przekonanie o sensowności całego przedsięwzięcia.

 Liczą się idee zrealizowane. Ze wszystkich pomysłów najcenniejsze są- POMYSŁY ZREALIZOWANE. Nasz zrealizowany pomysł ma fundament. Jest to kilka prawd –dla nas-oczywistych. Oto one- przedstawione w formie swoistego dekalogu:

  • pracodawca kupuje od Ciebie produkt, którego właściwości zależą od Twojej wiedzy i umiejętności- dbaj w równym stopniu o produkt, jak i to drugie;
  • własną wiedzę oraz umiejętności łatwiej pozyskasz i pomnożysz w zespole- pracuj z zespołach zadaniowych;
  • to, co wiesz zapisuj w umówiony sposób /worki, kwanty, fiszki/;
  • porcje wiedzy układaj w drzewa – łatwiej zorientujesz się, co wiesz, a czego nie wiesz;
  • drzewa dołączaj do spraw i problemów- ułatwią podejmowanie decyzji;
  • drzewa znakuj czasem- będą dowodem merytorycznego charakteru Twoich decyzji;
  • rysuj to, nad czym myślisz-jeśli zrozumiesz problem, to go narysujesz;
  • używaj narzędzi informatycznych odpowiadających naturalnych odruchom, jakie towarzyszą pracy intelektualnej itd.

            Pod włos i pod prąd.

             Historia. Kiedy pomagasz ludziom. Genialne jest proste. Obce, bo polskie.

 Kiedy pomagasz ludziom. Najmniej bezpiecznie jest tam, gdzie są wielkie pieniądze. Wielkie pieniądze są tam, gdzie są wielkie systemy, sprzęt, przetargi. Nasz produkt jest WIELKI. Ale nie tym, co się sprzedaje, ale tym, co się otrzymuje- w wyniku jego stosowania. Produkt nie jest jednak, a w każdym razie nie musi być- publiczny. Może z niego korzystać wąskie grono. Liderów. Pracowników. Klientów. Jak jest wielki- wiedzą tylko Oni. Ale to ich dzieło. My dajemy wędkę. Ryba jest ich trofeum. Prawdziwi handlowcy lubią sprzedawać ryby. Mówią, że z wędkami takimi, jak ta-jest dużo „pieprzenia”. Nie wiem co do znaczy. Ale wiem, że handlowcy dodają przy tej okazji, że wadą wędki jest mała kasa. Ale tak bywa często, kiedy robisz to, co lubisz. A przy okazji- pomagasz ludziom. Nie ma lepszego usprawiedliwienia dla sumienia. Szczególnie własnego. Z żonami różnie bywa.

 Genialne jest proste. Strzelanie do muchy z haubicy, szczególnie z zakrytych stanowisk ogniowych- nie jest zadaniem łatwym.Za to bardzo efektownym. Pozbycie się natręta byle czym, co akurat pod ręką- jest proste. Za to wyjątkowo mało efektowne (nie mylić z efektywnym). Nasza cywilizacja w obecnej formule- uwielbiająca efektowność- zmierza ku strzelaniu z haubicy. Do wykonania zadań prostych konstruujemy nieprawdopodobnie skomplikowane narzędzia. Mało kto z nich korzysta, ale są tak kosztowne i tak monumentalne, że od korzystających z nich mniej jest tylko odważnych aby to głośno powiedzieć. W takim klimacie wstyd mówić o tym, co proste i oczywiste lecz zapomniane. Zapomniane, choć bardzo efektywne. Bardzo wiele elementów naszej metody i naszego programu jest obdarzonych taką cechą. Mówimy o tym głośno- PROSTOTY. I dodajemy po cichu- GENIALNEJ PROSTOTY.

 Obce, bo polskie. Dla każdego pomysłu, szczególnie rynkowego- dobrze jest mieć odpowiednik osadzony w anglosaskiej kulturze językowej. Jeszcze lepiej wskazać autora o dobrze brzmiącym nazwisku- najlepiej noblistę, który coś powiedział, co związek ma z promowana przez nas ideą. W ukształtowanej formule zachowań powoływanie się na Tadeusza Kotarbińskiego ma w sobie coś z czesania kota pod włos. ”Traktat o dobrej robocie”- jako źródło inspiracji- brzmi- słyszymy wszyscy sami jak. Dlatego nikt go nie cytuje. Oprócz nas. My będziemy. Ale nie na przekór, nie dlatego, abyśmy byli na tyle mało roztropni, by sądzić, że podglądanie lepiej od nas rozwiniętych- jest zajęciem bez sensu. Będziemy tak postępowali z tego jedynie powodu, że rodowód wielu pomysłów, naszych idei- polski jest, w polskiej osadzony praktyce badawczej, dorobku teoretycznym i praktycznym. Tak więc, aby postawić kropkę nad „i” dopowiedzmy, że to, co z naszej strony wygląda czasami, że jest trochę pod włos i trochę pod prąd- w rzeczy samej tak tylko wygląda.

Przekonanie o potrzebie i możliwości ich realizacji
.

          Historia. Syndrom bezradności .Róbcie swoje. Bez przekory.

 Syndrom bezradności. Współczesne, demokratyczne państwo potrafi chyba umrzeć stojąc. Syndromem takiej śmierci jest powszechność zjawiska opadających rąk. Poczucie bezradności, bezsilności jednostek najbardziej innowacyjnych, twórczych, zmierzających do zmian- jak się to mawia „na lepsze”. Nie obarczonych przy tym moralnością Kalego, który dobrze wiedział, że jak „Kali ukraść krowę”- to dobrze, ale jak „Kalemu ukraść krowę, to źle”.  Kiedy ręce opadają- ludzie odwracają się od tego, co ważne. W miejsce lepszych wchodzą gorsi i jest jeszcze gorzej, niż było. Formalnie demokracja taka trwa. Realnie wypełnia ją merytoryczna i moralna depresja. To jest jak odwrócona trąba powietrzna, ściągająca niebo na ziemię. W takich realiach wiele idei traci swój sens. Poza prawami odkrytymi jeszcze przez Darwina.

 Róbcie swoje. Nie ma prostego przełożenia między tym, co się robi i jak się robi na dole, a tym, co jest znacznie wyżej. Ale jedno jest pewne, że jak na dole jest mądrze, to ostrzej, powszechniej i w sposób bardziej oczywisty- widać, jakie jest to coś na górze. Respektujemy zasadę: posprzątaj swoje zabawki, a potem bierz się za porządki u rodziców. Tak więc sprawą mojej wiedzy i moich umiejętności jest- jaki produkt dostarczam kupującemu. Robienie swojego- jest dbałością o ten produkt. Ostatecznie, to produkt mówi za mnie, o mnie, Jeśli jest odwrotnie- to jest głupio.

 Bez przekory. Wykonywanie obowiązków, nawet najbardziej świętych- może przebiegać według formuły przekory: „Chceta- to mata”. Jest obowiązek upublicznienia danych. Spełniamy go uruchamiając internetową rzekę. Według litery prawa – wszystko jest w porządku. Według logi sensu- ani trochę. Chodzi o jedno i drugie zarazem. My częściej mówimy o tym drugim. Dlatego, że działanie z sensem leży w interesie podmiotu. Co z tego, że decyzje lidera są merytorycznie poprawne i w interesie ludzi, skoro informacje te giną w potoku informacji? Pokaż ludziom twoje drzewa decyzji, pokaż jakimi kierujesz się racjami, a pozwolisz im identyfikować się z tobą, z urzędem i z decyzjami. Oczywiście- żeby mieć coś do pokazania- trzeba pracować w odpowiedni sposób. Nasza metoda pokazuje jak pracować zgodnie z prawem i wbrew formule przekory.

Brak nadmiernej pazerności na pieniądze i zaszczyty /nad sława jeszcze się zastanawiamy.
      Historia. Interdyscyplinarność. Stanowiskowy punkt widzenia.

     Interdyscyplinarność. Zespół posiada cechy znamionujące trudne – by nie powiedzieć święte- żywoty. Jest interdyscyplinarny. Informatycy, politolodzy, ekonomiści, metodolodzy, humaniści i przyrodnicy. Nie znam wszystkich wielkich INTERDYSCYPLINARNYCH, ale tych, których znam, a mieszkają i pracują w Polsce- mają same kłopoty. Nie chcą przyjmować ich doktoratów do obrony, nie chcą recenzować prac, a jak już recenzują, to z pełnym świadectwem braku kompetencji obu stron. Tak więc na tej interdyscyplinarności zespół się nie odkuje Słowem- kaplica. Życie jest interdyscyplinarne, problemy są interdyscyplinarne, ale nauka i ludzie- wprost przeciwnie. Wiele instytucji też. Dlatego tam mocno w swoim programie akcentujemy pracę w zespołach projektowych, wprowadzających struktury macierzowe, bardziej dostosowane do problemów narzuconych przez życie.
 Stanowiskowy punkt widzenia. Prędzej czy później, ale w końcu prawie każdy- pyta nas: gdzie jest nasze miejsce na mapie? Wiedzy, firmy, urzędu, organizacji. Usytuowaliśmy się tam, gdzie pracownik. Najbliżej jak tylko mogliśmy. Gdyby nie wieloznaczność sformułowania powiedzielibyśmy zapewne, że usytuowaliśmy się możliwie najbliżej interesu pracownika. I taka optyka najbardziej nam odpowiada. Nie ma dla nas znaczenia, czy tym pracownikiem jest lider czy ktoś inny- obcujący z liderem raz w roku, w okresie ogólnego świętowania. Takie nasze usytuowanie wyjaśnia- jeśli nie wszystko, to wiele. cdn

Co to jest infobrokerstwo?

Co to jest infobrokerstwo?

 

  • Infobrokerstwo to interdyscyplinarna dziedzina wiedzy, na którą składają się teoretyczne i praktyczne doświadczenia związane z autoryzacją, pozyskiwaniem oraz udostępnianiem informacji oraz wiedzy (I/W), w warunkach gwałtownego rozwoju technologii teleinformatycznych, a szczególnie internetu.
  • Infobrokerstwo – obejmuje interdyscyplinarną wiedzę z zakresu nauk humanistycznych, zwłaszcza bibliotekoznawstwa, metodologii nauk, naukoznawstwa, prakseologii, historii nauki, socjologii, psychologii, filozofii, komunikacji społecznej, zarządzania wiedzą, itd., jak i nauk przyrodniczych oraz technicznych -szczególnie informatyki.
  • Infobrokerstwo- jako wiedza- obejmuje wszystkie te dyscypliny naukowe, które zajmują się danymi, informacją, wiedzą. W specyficznym dla siebie, interdyscyplinarnym podejściu traktuje przedmiot swojego zainteresowania możliwie jak najbardziej wszestronnie, odpowiadając na pytania o poznawcze oraz praktyczne  uwarunkowania procesów technologii treści.
  • Infobrokerstwo– odpowiada ponadto na pytania o skuteczne metody pozyskiwania treści istotnych dla odbiorcy; o jej cechy metodologiczne, naukoznawcze, prakseologiczne oraz procedury związane z technologią treści- istotne z punktu widzenia organizacji, a przede wszystkim określonych typów stanowisk pracy.
  • Infobrokerstwo jest ponadto wiedzą o procesach związanych z obecnością treści w organizacji. Łączy się to często -z jednej strony- z problematyką wiedzy ukrytej, optymalizowaniem zasobów wiedzy pracowniczej, stymulowaniem procedur wsparcia stanowisk pracy adekwatna technologią treści, konieczną do prawidłowego ich funkcjonowania, a z drugiej strony- z problematyką jakości (ISO), pracą zespołów projektowych (PRINCE2, PMI itp.), problematyką optymalizacji procesów edukacyjnych, dotyczących indywidualnych uwarunkowań stanowisk pracy, działaniami na rzecz koncentracji uwagi pracownika- jako wartości czy atmosfery  w środowisku pracy.
  • Infobrokerstwo– jako kierunek studiów- przygotowuje specjalistów dysponujących wiedzą oraz umiejętnościami niezbędnymi do aktywnego udziału we wszelkich procesach związanych z technologią treści, pozostających w bezpośrednim związku z efektywnością pracy organizacji. Istotnym elementem studiów infobrokerskich jest praca w zespołach projektowych. Adepci tego kierunku studiów posiadają zagwarantowany stały dostęp do wspólnej bazy treści- pomocnej w realizacji bieżących zadań infobrokerskich. Dzięki temu są oni w stanie  zapewniać wspieranie np.:
    • procesom aplikacyjnym o fundusze unijne,
    • liderom organizacji w wewnętrznych i zewnętrznych zadaniach harmonogramu dnia;
    • procesom jakości;
    • kreowaniu i realizacji indywidualnych ścieżek kariery;
    • monitorowaniu i realizacji stanowiskowych potrzeb w zakresie I/W itd.
  • Cechą wyróżniającą ten obszar wiedzy jest fakt, że stanowi ona składową tzw. kapitału intelektualnego (nazywanego zasobami ludzkimi). Kapitał intelektualny w nowoczesnym społeczeństwie -Społeczeństwie Informacyjnym- (inaczej: Społeczeństwie Wiedzy) postrzegany jest jako decydujący o wartości organizacji, o jej rynkowej pozycji, szansach rozwojowych, perspektywach.
  • Z metodologicznego i naukoznawczego punktu widzenia Infobrokerstwo Systemowe postrzegane jest przeze mnie jako wiedza analogiczna do metodyk pracy zespołów projektowych typu np. PRINCE2, a nie jako odrębna dyscyplina naukowa.
  • Z punktu widzenia nowoczesnej organizacji Infobrokerstwo Systemowe postrzegane być winno jako jeden z podstawowych modułów edukacji pracowniczej, wspierający procesy związane z technologią treści, od których zależy bezwględnie skuteczność organizacji w dobie społeczeństwa informacyjnego.

                      

Organizacje bez narzędzi do gromadzenia wiedzy.

051103_1949_TW480302_v01TYTUŁ:_ Organizacje bez narzędzi do gromadzenia wiedzy.

SŁOWA KLUCZE:  wiedza w organizacji, organizacja, wiedza, zasoby wiedzy- jako miernik kariery

ODBIORCA: Zespoły Projektowe Zarządzanie wiedzą,  Infobrokerstwo

CYTAT: „„Poczta elektroniczna, dokumenty tekstowe i arkusze kalkulacyjne, prezentacje, a szczególnie rozmowy telefoniczne i spotkania są bardzo dobrymi narzędziami biurowymi we współczesnych organizacjach. Pozwalają realizować codzienne zadania i współpracować ze sobą pracownikom w obrębie działów, wirtualnych zespołów czy powołanych ad hoc grup.

Jednak nie na wiele przydają się w zatrzymaniu dla organizacji wiedzy, którą wnoszą ze sobą jej pracownicy i nabywają czy też pogłębiają podczas swej kariery w obrębie danej firmy. Tak jak w niewielkim stopniu tylko organizacja zdaje sobie sprawę z tego, jaką wiedzą dysponuje pracownik zatrudniając się w niej (i na ile sama ową wiedzę wykorzysta), tak równie mało można powiedzieć o tym, jaką wiedzę ma pracownik opuszczający ją.

Czasem to nie ma już znaczenia, bo jego stanowisko przestaje istnieć. Tak dzieje się nie tylko w trudnych ekonomicznie czasach, gdy organizacje odcinają sobie jedną gałąź po drugiej, by reszta mogła przeżyć. Ciągła zmiana – sposobów zarządzania, strategii, obszarów działania – jest obecna już kilkunastu lat w życiu organizacji i nic nie zapowiada jej zmierzchu. Jednak dużo częściej stanowisko ciągle istnieje albo przynajmniej z kilku podobnych powstaje jedno nowe. Nie ma już tylko wiedzy, jaką nabył pracownik na tym stanowisku.

Wydawałoby się, że w dużo lepszej sytuacji jest organizacja wtedy, gdy pracownik przenosi się z jednej jej komórki do drugiej, dzięki awansowi, reorganizacji czy z powodu personalnego kaprysu. Pozornie organizacja może skorzystać z jego wiedzy na nowym stanowisku (w tym z tego, co jest niesłychanie cenne we współczesnych korporacjach, to znaczy wiedzy o funkcjonowaniu firmy, jej kulturze, wartościach… i ludziach na kluczowych pozycjach). Jednak przede wszystkim traci wiedzę uzyskaną przez niego i wykorzystywaną na poprzednim stanowisku. A firmy są dziś tak skomplikowane i zmieniają się tak szybko, że właściwie nie ma w nich dwóch takich samych stanowisk, ani w czasie ani w przestrzeni. Czy ten ułamek wiedzy, który będzie pasował do nowej układanki jest wart reszty straconej z powodu przenosin? Można by odpowiedzieć, że musi być wart, bo z reguły przenosiny były uzasadnione, niezbędne. Ale nie jest to właściwa odpowiedz; organizacja po prostu nie ma jak pozyskać ową wiedzę od pracownika ani nawet nie myśli o tym.

Rzadko też pracownik jest w stanie na swoim nowym miejscu pracy, czy będzie to konkurencyjna firma czy inna komórka, jest w stanie swoją wiedzę zachować. Pozostanie mu raczej doświadczenie, pewna nieuchwytna esencja używana w osądzie czy dla wsparcia intuicji. Nie starcza mu czasu, nie ma odpowiednich narzędzi, nie myśli też o tym. Kariera zawodowa jest raczej mierzona listą osiągnięć, wysokością zarobków czy eksponowanym stanowiskiem, a nie zasobem wiedzy, zwłaszcza tym w jakikolwiek sposób utrwalonym w sformalizowany sposób.

Zresztą gdyby nawet organizacja zdawała sobie sprawę z tego, że traci wiedzę, która jest jej potrzebna do dalszego rozwoju, to i tak nie ma z reguły do dyspozycji narzędzi, które mogłyby jej w tym pomóc.

Im starsza, większa i nowocześniejsza organizacja, tym gorszymi systemami informatycznymi dysponuje. Dotyczy to zwłaszcza tych systemów, które służą gromadzeniu wiedzy. Nie ma w tym bynajmniej sprzeczności, jako że w dużych organizacjach rozciągających się na cały świat funkcjonuje zbyt wiele skomplikowanych, trudno współpracujących ze sobą systemów informatycznych i zbyt wiele jest zawirowań wewnętrznej polityki wokół nich, by mogły realnie pomóc w gromadzeniu wiedzy./Jarosław Zieliński 7 stycznia 2003/ 

ŹRÓDŁO:Jarosła Zieliński, Organizacje tracą wiedzę. /w:/  http://www.winter.pl/internet/w0787.html


KOMENTARZ: Spojrzenie na pracownika z punktu widzenia posiadanej przez niego wiedzy- jest istotnym novum na rynku pracy kreowanym przez bezrobocie i towarzyszące mu zjawiska utrwalające szereg progów mentalnych funkcjonujących w takich warunkach pracodawców i pracowników. Jednym z nich jest zdroworozsądkowe przekonanie o tym, że nie ma ludzi niezastąpionych. Otóż z punktu widzenia wiedzy, jaką posiadają pracownicy- im bardziej różnorodna jest wiedza pracownika i im bardziej skomplikowane zadania organizacji- tym mniejsza szansa na „zastąpienie” jednej wiedzy- drugą. Jeśli dodatkowo w grę wchodzi- a w każdej nowoczesnej organizacji musi wchodzić- praca w zespołach projektowych, to bezzasadność przekonania o „modułowym” charakterze ludzkiej wiedzy jest bardziej oczywista. Ludzi zastępuje się tylko fizycznie, rolami, jakie pełnia, ale poza rutynowa wiedza i takimi obowiązkami, tam, gdzie w grę wchodzi innowacyjności, pomysłowość, kreatywność- o zastąpieniu jednej osoby przez inną – nie można mówić w rozsądnych kategoriach. Fakt niepowtarzalności, unikalności naszej wiedzy oraz towarzyszącej jej refleksyjności tym bardziej powinna skłaniać nas do rozpowszechniania idei fiszkowania (patrz: www.fiszawid.pl ). Uwaga ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście spostrzeżeń cytowanych powyżej

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki

DATA:2005-11-03 18:59

 

 

 

 


Nie rób tego samego dwa razy

051103_0522_TW480302_v01

TYTUŁ: Wiedza do skatalogowania

SŁOWA KLUCZE:  wiedza, wiedza i doświadczenie pracowników firmy _zapisywanie wiedzy_ wiedza w głowach pracowników

ODBIORCA:  ZESPÓŁ PROJEKTOWY – INFOBROKERSTWO /I/W/ oraz SI 

CYTAT: „Każda firma traci na wyniku biznesowym, jeśli nie wykorzystuje dostępnych wewnątrz organizacji zasobów. Jednym z takich zasobów jest wiedza i doświadczenie pracowników firmy. Źle się dzieje jeśli dostępna w firmie wiedza nie jest zaprzęgana do działań, mających podstawowe znaczenie dla sukcesu lub porażki firmy. A jeśli nawet taka wiedza jest wykorzystana to najczęściej nie jest zapisywana, tak by można było z niej skorzystać w przyszłości. Aby firma była naprawdę efektywna, powinna opisać wiedzę swoich ekspertów, skatalogować ją i udostępnić tym, którzy jej potrzebują, a także zarchiwizować ją do ponownego użycia. W firmie istnieje olbrzymia ilość informacji, która nie jest aktualnie nigdzie utrwalona, bo istnieje tylko w głowach pracowników, jest to indywidualna wiedza ekspertów zatrudnionych w firmie. Wiedza ta jest używana przy rozwiązywaniu codziennych problemów biznesowych, często wymieniana ustnie pomiędzy uczestnikami różnego rodzaju spotkań czy narad, czasami wymieniana w postaci rozmów telefonicznych, faksów czy e-maili./…/ „

ŹRÓDŁO: http://www.pyton.pl/p_pe.asp

KOMENTARZ: Potrzebę skatalogowania tej wiedzy, ba w ogóle- dotarcia do niej- dostrzega wielu autorów. Problem tkwi w odpowiedzi na pytanie- jak to robić? Nasza oferta jest taka oto, aby potraktować ten proces jako składowa procedur projektowych. Natomiast sam proces pozyskiwania i artykulacji wiedzy- jako element zadan projektowych wszystkich uczestników procedur zarządzania wiedzą. Idea ta opiera się ponadto na koncepcji kwantyfikowania, autoryzacji wiedzy oraz porządkowania jej w mapy problemów, a także mapy wiedzy.

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki

DATA: 2005-01-25

Kilka zawodów w życiu?

051103_0522_TW480302_v01_ Wymagania rozwoju człowieka w społeczeństwie wiedzy

TYTUŁ:           _Wymagania rozwoju człowieka w społeczeństwie wiedzy

SŁOWA KLUCZE: raport ONZ, globalne społeczeństwo informacyjne, społeczeństwo wiedzy, wiedza, informacja, wymaganie rozwoju człowieka, zawód

ODBIORCA: ZESPOŁY PROJEKTOWE- SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE


CYTAT: „Celem Raportu jest wskazanie jakościowych kierunków rozwojowych w procesie transformacji obecnego społeczeństwa do globalnego społeczeństwa informacyjnego. W określeniu „społeczeństwo informacyjne” zwraca uwagę słowo „informacja”. W odniesieniu do człowieka chodzi jednak bardziej o wiedzę, która jest niezbędna zarówno do przyswajania i rozumienia informacji, jak i do jej tworzenia. Równie dobrze jak „społeczeństwo informacyjne” moglibyśmy używać pojęcia „społeczeństwo wiedzy”, które jest także szeroko stosowane w literaturze. Raport idzie jednak dalej. Wskazujemy w nim, że kluczem do zrozumienia wymagań, jakie globalne społeczeństwo informacyjne będzie stawiać swoim członkom, jest zdolność do rozwoju w ciągu całego życia. To wymaganie wynika ze stałego, szybkiego przyrostu wiedzy z jednej strony oraz z szybkiej dezaktualizacji pewnej części wiedzy z drugiej. Nienadążanie za rozwojem grozi natomiast faktycznym wykluczeniem ze społeczeństwa. Samo wymaganie rozwoju człowieka w ciągu jego życia nie jest niczym nowym. W społeczeństwie informacyjnym zmiany o charakterze rozwojowym będą jednak o wiele częstsze i radykalniejsze — na przykład, człowiek będzie musiał być przygotowany do kilkukrotnej zmiany zawodu w trakcie swego życia, a nie tylko miejsca pracy, a w każdym nowym dla siebie zawodzie będzie musiał być profesjonalistą, bo inaczej nie znajdzie zatrudnienia na konkurencyjnym rynku pracy. Życie zawodowe i osobiste zostanie też w o wiele większym stopniu nasycone techniką, w szczególności komputerową, za której rozwojem trzeba będzie nieustannie nadążać. Społeczeństwo informacyjne stanie się także z natury rzeczy globalne, co oznacza konieczność znacznie większej otwartości na różne kultury.

Wezwanie do zapewnienia ludziom możliwości stałego rozwoju dokładnie wpisuje się w misję Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Zgodnie z koncepcją rozwoju opracowaną przez UNDP celem Raportu jest przygotowanie ludzi do czekających ich zmian, poszerzenie możliwości ich świadomych wyborów własnej drogi życiowej w zmieniającym się świecie i wyborów dotyczących całego społeczeństwa, zgodnie z zasadami demokracji. „


ŹRÓDŁO: Polska w drodze do społeczeństwa informacyjnego. Raport o rozwoju społecznym. Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Warszawa 2002 s.5.

KOMENTARZ: Uwagi bardzo istotne dla całego systemu edukacji narodowej oraz poradnictwa zawodowego. Wynika z nich wymóg określonych preferencji w systemie edukacji. Umiejętność uczenia się, automatyzacja czynności pozostających w bezpośrednim związku z efektami pracy oraz wiedza związana z procedurami pozyskiwania, selekcji, autoryzacji, kwantyfikacji wiedzy- to podstawowe priorytety. Miejsce koncepcji ZAWODU powinna zająć SCIEŻKA KOMPETENCJI I UMIEJĘTNOŚCI .

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki

DATA:2005-11-03 05:42

© 2001 wojewodzki.pl