Archiwa tagu: społeczeństwa

Publiczne Punkty Dostępu do Internetu-do kogo są kierowane

060106_1130_AWA761211_v01 Publiczne Punkty Dostępu do Internetu – do kogo są kierowane
PROBLEM: Publiczne Punkty Dostępu do Internetu – do kogo są kierowane
SŁOWA KLUCZE: PIAP, Public Internet Acess Points, Publiczne Punkty Dostępu do Internetu
ODBIORCA: ZP SI
CYTAT: „Zgodnie z powyższym Działanie 1.5: ”Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego” w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego ma na celu m.in.: zapewnienie powszechnego, szybszego i bezpieczniejszego dostępu do Internetu dla przeciwdziałania marginalizacji terenów zdefaworyzowanych, t.j. obszarów wiejskich i małych miast.

Proces budowy Społeczeństwa Informacyjnego, szczególnie na terenach wiejskich i małych miast, powinien stymulować wzrost aktywności w pozostałych obszarach życia społeczno-gospodarczego. Powinien przyczyniać się także do tworzenia więzi społecznych i umacniania procesu demokracji lokalnej. Pobudzenie rozwoju ekonomicznego tych obszarów przyczyni się do:

• zwiększenia aktywności ekonomicznej;
• powstrzymania niekorzystnych trendów migracji;
• dywersyfikacji źródeł utrzymania zamieszkałej tam ludności (zmniejszenie stopy bezrobocia poprzez tworzenie alternatywnych miejsc pracy poza sektorem rolnictwa);
• przyśpieszenia procesu restrukturyzacji rolnictwa;
• podniesienia stopnia wykształcenia;
• tworzenia warunków do przeciwdziałania „wykluczeniu społecznemu/cyfrowemu” oraz „analfabetyzacji cyfrowej”.”

ŹRÓDŁO : Przewodnik dotyczący kryteriów i zasad planowania, wdrażania oraz zarządzania Publicznymi Punktami Dostępu do Internetu w ramach Zintegrowanego programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego finansowanego ze środków funduszy strukturalnych. (Dokument roboczy Ministerstwa Gospodarki i Pracy) (Warszawa, maj 2004)
KOMENTARZ do problemu: Patrząc na cele, jakie stawiają przez Punktami Publicznego do Internetu ich pomysłodawcy, łatwo dostrzec, do kogo skierowane są infomaty i telecentra. Umieszczenie ich na terenach wiejskich i małomiasteczkowych ma zapobiegać wykluczeniu cyfrowemu ich mieszkańców, najbardziej narażonych na pozostawienie poza nawiasem Społeczeństwa Informacyjnego, poprawie ich pozycji na rynku pracy poprzez zwiększenie wykształcenia ale także dostępu do informacji. Patrząc pod tym kątem widać, że powstawanie ograniczenie PIAP-ów nie może ograniczać się tylko do określonych regionów geograficznych (wsie popegieerowskie, etc.) ale powinno skupiać się na docieraniu do określonych grup społecznych, nie tylko osób zamieszkujących w małych miastach i na wsiach. Wykluczeniem cyfrowym zagrożeni są także gorzej usytułowani mieszkańcy wielkich miast – bezrobotni, słabiej wykształceni, mieszkający w „złych” dzielnicach. Do nich także musi dotrzeć infrastruktura i kultura SI, od której obecnie w większości są odcięci przez bariery infrastrukturalne (brak okablowania), ekonomiczne (wysokie koszty korzystania z Internetu), ale również mentalnościowe i społeczne. Dlatego też powstaniu PIAP-ów towarzyszyć musi szeroka akcja informacyjna skierowana do docelowych użytkowników, inaczej najbardziej potrzebujący zaznajomienia z nowoczesnymi technologiami będą od nich w dalszym ciągu odcięci.
AUTOR: Adam Waśkiewicz
© 2001 wojewodzki.pl

Od czego zależy dobrobyt polskich rodzin?

0512.06_1950_JD 660809_v05   Budowa społeczeństwa informacyjnego w wymiarze lokalnym

TYTUŁ:_ Od czego zależy dobrobyt polskich rodzin?

SŁOWA KLUCZE: informacja, przekaz informacji, wiedza

ODBIORCA: Zespół projektowy _SI (Społeczeństwo Informacyjne)

CYTAT: „W wysoko rozwiniętych społeczeństwach obserwuje się silną tendencję do przechodzenia od gospodarki opartej na pracy i kapitale do gospodarki opartej na wiedzy, w której zasadniczą rolę odgrywa informacja oraz technologie informacyjne. Wiedza staje się podstawowym zasobem, a wkład wiedzy – istotnym elementem większości produktów. U progu XXI wieku Polska staje przed ogromem wyzwań natury społecznej i technologicznej. Od sprostania im zależy pozycja konkurencyjna kraju na arenie międzynarodowej, zapewnienie materialnego dobrobytu polskich rodzin, umocnienie ich samodzielności ekonomicznej oraz wzrostu poczucia bezpieczeństwa. Kluczowym zadaniem dla Polski jest włączenie się w proces budowy ery informacyjnej poprzez wykorzystanie nowoczesnych technik społeczeństwa informacyjnego, stwarzanie warunków dla zapewnienia bezpośredniego dostępu do informacji, kształtowanie świadomości społeczeństwa oraz rozwijanie jego potencjału intelektualnego i gospodarczego. Ze względu na proces integracji ze strukturami Unii Europejskiej pojawia się potrzeba dostosowania polskich rozwiązań i standardów do kształtującego się nowoczesnego społeczeństwa informacji.”

ŹRÓDŁO http://www.infoport.pl/content/?dn=6%2C8   02.12.2005  20.50

KOMENTARZ:  Budowa społeczeństwa informacyjnego jest wyzwaniem dla środowisk, które mają możliwości kształtowania rozwoju społecznego i gospodarczego kraju. Szczególną rolę może odegrać w tej sprawie samorząd terytorialny oraz organizacje samorządowe działające w środowisku lokalnym. Wprowadzenie internetu do szkół, udostępnienie szybkich łączy internetowych, umożliwianie przepływu informacji między sektorami publicznymi. Nacisk na edukację i uświadamianie społeczeństwa lokalnego, poprzez organizowanie szkoleń i kursów. Na szczeblu gmin tworzenie Gminnego Centrum Informacji, które jest dostępne dla wszystkich mieszkańców. Działania te poczynając od środowisk lokalnych przyczyniają się do rozwoju i budowy społeczeństwa informacyjnego.

Mało kto uświadamia sobie dzisiaj w Polsce od czego zależy dobrobyt rodzin, materialny poziom ich życia. Budowa społeczeństwa informacyjnego kojarzy się zazwyczaj z komputerem oraz Internetem- i na tym kończy. Mniejsza o to, jeśli dzisiaj nie rozumie tych zależności przysłowiowy Kowalski. Dużo gorzej, gdy nie rozumie ich władza. Także samorządowa. Upowszechnianie wiedzy o rzeczywistych uwarunkowaniach wyższego poziomu życia leży w interesie społecznym – w stopniu przynajmniej tak samo znaczącym, jak ujawnianie wszelkiej patologii życia społecznego.[uwaga moderatora 051207_0608_TW480302_v01] 

AUTOR: Jolanta Dembek

DATA: 06.12.2005

© 2001 wojewodzki.pl

ECDL jako wskaźnik umiejętności korzystania z przyjaznych technologii informatycznych

        Cywilizacja nie stoi w miejscu. Cywilizacja rozwija się. Pędzi do przodu w niezwykłym tempie. Zwykle nie czeka na wszystkich ludzi, którym przyszło żyć w danym momencie czasu. Nie pyta też, czy z nimi wszystko w porządku i czy poradzą sobie z takim tempem. Ona po prostu leci do przodu, a ludzie…ludzie muszą za nią nadążyć. Co więcej, każda kultura wytwarza dwa „zestawy”, które określają zdolność ludzi, do bycia częścią tej kultury. Pierwszy z nich, to kodeks moralny, który należy zaakceptować i przestrzegać. Jeśli się tego nie zrobi, następuje automatyczne wykluczenie ze społeczeństwa, które taki kodeks przyjęło. Rzecz druga, to pewien zasób wiedzy i umiejętności, jaki jest potrzebny, aby bez przeszkód funkcjonować w danej kulturze. Braki w tym drugim obszarze nie powodują automatycznego wykluczenia, ale mogą poważnie utrudnić życie. Nie tylko tym, którzy takie braki mają, ale i osobom, które z nimi współpracują.
Społeczeństwo w pewnym momencie zaczyna dzielić się na takich, którzy nadążają z rozwojem i
potrafią dostosować się do tempa zmian, oraz tych, którzy zostają z tyłu. Zjawisko „pozostawania z tyłu” potęguje się, gdy ludzie nie uważają zmian technologicznych za istotne dla ich życia. Jeśli ktoś nie musi, nie zmienia swoich przyzwyczajeń. Często są to przyzwyczajenia związane ze stylem pracy. I podczas kiedy jedni poznają nowe metody pracy, związane z nowymi technologiami, takie osoby zostają w technologicznym „średniowieczu”.

      Tego rodzaju opóźnienie w adaptacji do nowych trendów i niezdolność do używania nowych technologii w pracy, jest zjawiskiem niezwykle groźnym. Nawet, jeśli dana jednostka radzi sobie w społeczeństwie, bez korzystania ze zdobyczy technologicznych, to jednak w każdym momencie może zostać postawiona przed koniecznością skorzystania z takich technologii. I co wtedy. Wtedy wychodzi na jaw tak zwany analfabetyzm funkcjonalny, czyli sytuacja, w której osoby nie posiadające wykształcenia lub posiadające formalne wykształcenie nie potrafią wykorzystać wiedzy do tego, by sprawnie funkcjonować w codziennym życiu w społeczeństwie nowoczesnym. Najczęściej pojęcie analfabetyzmu funkcjonalnego odnosi się do braku umiejętności pisania, czytania i dokonywania prostych obliczeń, rzadziej także do umiejętności obsługi współczesnych technologii, przede wszystkim technologii informacyjnych niezależnie od posiadania wiedzy na ich temat.
Jak można zapobiegać takiemu zjawisku? W jaki sposób jasno i przejrzyście określić minimalne wymagania teoretyczne i praktyczne, którymi powinien wykazać się obywatel, chcący bez przeszkód funkcjonować w kulturze społeczeństwa informacyjnego. Ten mechanizm już działa i ma konkretną nazwę oraz założenia.
Mowa tu o ECDL – European Computer Driving License (Europejski Certyfikat Umiejętności Komputerowych).
Europejski Certyfikat Umiejętności Komputerowych ECDL (European Computer Driving Licence) zaświadcza, że jego posiadacz potrafi prawidłowo realizować przy pomocy komputera podstawowe zadania, takie jak: edycja tekstów, wykorzystanie arkusza kalkulacyjnego czy też sieci komputerowej. Kontrola tych umiejętności jest realizowana jako 7 egzaminów, w tym 1 teoretyczny i 6 praktycznych. Egzaminy pokrywają następujące obszary zastosowań komputerów i technologii informatycznej:

  • · Podstawy technik informatycznych
  • · Użytkowanie komputerów
  • · Przetwarzanie tekstów
  • · Arkusze kalkulacyjne
  • · Bazy danych
  • · Grafika menedżerska i
    prezentacyjna
  • · Usługi w sieciach informatycznych
       Egzaminy
te sprawdzają podstawowe umiejętności, potrzebne zarówno w pracy zawodowej jak i coraz częściej w życiu codziennym każdego obywatela Europy. Wymogi stawiane przez te egzaminy określają minimalny poziom umiejętności, jaki powinien ów obywatel posiadać. Co istotne, jest to poziom wspólny dla wszystkich państw europejskich. Jeśli zdało się egzaminy we Francji, to będzie to również honorowane w Niemczech.

      Jak na razie ECDL jest dodatkowym atutem ludzi poszukujących pracę. Jest on również miernikiem posiadanej przez daną osobę wiedzy. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy pracodawca ma trzech kandydatów, na stanowisko. Zadaje pytanie: „Jaka jest pańska znajomość technologii informatycznych” i otrzymuje trzy różne odpowiedzi. „Dobra”, „Bardzo dobra” i „Posiadam certyfikat ECDL”. Pracodawca nie będzie wiedział, co to znaczy „dobra”, czy „bardzo dobra”. Taka odpowiedź zależy jedynie od uznania osoby, która tej odpowiedzi udziela. Natomiast „Posiadam ECDL” jest jasne i zrozumiałe. Pracodawca w ciemno może określić minimalny poziom wiedzy takiego człowieka. Wie, czego może od niego wymagać. Ma punkt odniesienia, którego brakuje przy poprzednich dwóch odpowiedziach.
       Warto jeszcze wspomnieć o jednym bardzo istotnym fakcie. Znakomita większość osób, zajmujących się komputerami, zdobyła swoją wiedzę ucząc się samodzielnie z różnych źródeł. Taka osoba ma zwykle olbrzymią wiedzę teoretyczną i praktyczną w jednej dziedzinie. I pomimo iż będzie wykonywać pewne rzeczy bardzo dobrze, to jednak będzie potrzebowała wsparcia w innych obszarach. Fakt posiadania przez kogoś certyfikatu ECDL, mówi, że osoba taka posiada co najmniej, pewien określony zasób wiedzy teoretycznej i praktycznej z konkretnych obszarów. Zatem
z góry wiadomo, jakie czynności będzie mogła wykonać samodzielnie.

       Jednak wszystko zmierza ku scenariuszowi, gdzie ECDL będzie przez pracodawców wymagany, tak jak odpowiedni poziom wykształcenia. Widać to nie tylko z powyższego przykładu, ale również w momencie, kiedy spojrzymy, w jakim społeczeństwie przyszło nam żyć. To społeczeństwo informacyjne. Społeczeństwo XXI wieku.
       Społeczeństwo informacyjne to nowy typ społeczeństwa, który ukształtował się w krajach, w których rozwój nowoczesnych technologii teleinformatycznych osiągnął bardzo szybkie tempo. Podstawowymi warunkami, które muszą być spełnione, aby społeczeństwo można było uznać za informacyjne, jest rozbudowana nowoczesna sieć telekomunikacyjna, która swoim zasięgiem obejmowałaby wszystkich obywateli oraz rozbudowane zasoby informacyjne dostępne publicznie. Ważnym aspektem jest również kształcenie społeczeństwa w kierunku dalszego rozwoju, tak by wszyscy mogli w pełni wykorzystywać możliwości, jakie dają środki masowej komunikacji i informacji.
     Nawet, jeśli powiemy, że Polska nie spełnia powyższych założeń, to trzeba pamiętać, że patrzymy globalnie. Nie można zamykać pola widzenia jedynie do naszego kraju. Obywatel społeczeństwa informacyjnego jest obywatelem świata.
     Tak jak napisałem to wcześniej. ECDL jak na razie jest dodatkiem do drogi kariery. Jednak należy być świadomym faktu, iż powinien on wpisać się w ścieżkę zdobywania wiedzy i umiejętności każdego człowieka, tak jak chociażby prawo jazdy na samochód. Wtedy będzie można powiedzieć, że jesteśmy społeczeństwem informacyjnym, które nadąża za rozwojem cywilizacyjnym i jest w stanie bez przeszkód funkcjonować w obecnej kulturze.

Tomasz Dobosz

SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE GENEZA I DEFINICJE

 Jerzy Stanisław NOWAK
SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE – GENEZA I DEFINICJE

1. Definicje podstawowe

W II połowie XX wieku zaobserwować można powstawanie nowego typu tworu społecznego zwanego potocznie Społeczeństwem Informacyjnym. Podstawową jego cechą jest szybki rozwój technologii teleinformatycznych. Zjawiska takie jak telefonia komórkowa czy Internet umożliwiają komunikację i dostęp do informacji na bardzo szeroką, niespotykaną dotychczas skalę. Coraz mnie istotne w porozumiewaniu się i przekazywaniu wiedzy stają się czynniki takie jak odległość. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że obecnie świat wkroczył w erę, gdzie najcenniejszym dobrem stała się informacja. Stąd właśnie obserwuje się bardzo szybki rozwój technologii umożliwiających jej pozyskiwanie, przesyłanie i analizę. Brak jest jednak jasnej definicji Społeczeństwa Informacyjnego[1], co należy uznać za słabą stronę tej wizji. Intuicyjnie, przeciętny człowiek określi je, jako takie społeczeństwo, gdzie używa się powszechnie komputerów i technik z nimi związanych. W większości definicji kładzie się duży nacisk na znaczenie informacji:
„Społeczeństwo charakteryzujące się przygotowaniem i zdolnością do użytkowania systemów informatycznych, skomputeryzowane i wykorzystujące usługi telekomunikacji do przesyłania i zdalnego przetwarzania informacji”[2] (I Kongres Informatyki Polskiej, 1994, [1KIP1994]).
Raport I Kongresu powstał tuż po opublikowaniu znanego Raportu M. Bangemanna, który określał Społeczeństwo Informacyjne jako[3]:

Czytaj dalej

Co to jest infobrokerstwo?

Co to jest infobrokerstwo?

 

  • Infobrokerstwo to interdyscyplinarna dziedzina wiedzy, na którą składają się teoretyczne i praktyczne doświadczenia związane z autoryzacją, pozyskiwaniem oraz udostępnianiem informacji oraz wiedzy (I/W), w warunkach gwałtownego rozwoju technologii teleinformatycznych, a szczególnie internetu.
  • Infobrokerstwo – obejmuje interdyscyplinarną wiedzę z zakresu nauk humanistycznych, zwłaszcza bibliotekoznawstwa, metodologii nauk, naukoznawstwa, prakseologii, historii nauki, socjologii, psychologii, filozofii, komunikacji społecznej, zarządzania wiedzą, itd., jak i nauk przyrodniczych oraz technicznych -szczególnie informatyki.
  • Infobrokerstwo- jako wiedza- obejmuje wszystkie te dyscypliny naukowe, które zajmują się danymi, informacją, wiedzą. W specyficznym dla siebie, interdyscyplinarnym podejściu traktuje przedmiot swojego zainteresowania możliwie jak najbardziej wszestronnie, odpowiadając na pytania o poznawcze oraz praktyczne  uwarunkowania procesów technologii treści.
  • Infobrokerstwo– odpowiada ponadto na pytania o skuteczne metody pozyskiwania treści istotnych dla odbiorcy; o jej cechy metodologiczne, naukoznawcze, prakseologiczne oraz procedury związane z technologią treści- istotne z punktu widzenia organizacji, a przede wszystkim określonych typów stanowisk pracy.
  • Infobrokerstwo jest ponadto wiedzą o procesach związanych z obecnością treści w organizacji. Łączy się to często -z jednej strony- z problematyką wiedzy ukrytej, optymalizowaniem zasobów wiedzy pracowniczej, stymulowaniem procedur wsparcia stanowisk pracy adekwatna technologią treści, konieczną do prawidłowego ich funkcjonowania, a z drugiej strony- z problematyką jakości (ISO), pracą zespołów projektowych (PRINCE2, PMI itp.), problematyką optymalizacji procesów edukacyjnych, dotyczących indywidualnych uwarunkowań stanowisk pracy, działaniami na rzecz koncentracji uwagi pracownika- jako wartości czy atmosfery  w środowisku pracy.
  • Infobrokerstwo– jako kierunek studiów- przygotowuje specjalistów dysponujących wiedzą oraz umiejętnościami niezbędnymi do aktywnego udziału we wszelkich procesach związanych z technologią treści, pozostających w bezpośrednim związku z efektywnością pracy organizacji. Istotnym elementem studiów infobrokerskich jest praca w zespołach projektowych. Adepci tego kierunku studiów posiadają zagwarantowany stały dostęp do wspólnej bazy treści- pomocnej w realizacji bieżących zadań infobrokerskich. Dzięki temu są oni w stanie  zapewniać wspieranie np.:
    • procesom aplikacyjnym o fundusze unijne,
    • liderom organizacji w wewnętrznych i zewnętrznych zadaniach harmonogramu dnia;
    • procesom jakości;
    • kreowaniu i realizacji indywidualnych ścieżek kariery;
    • monitorowaniu i realizacji stanowiskowych potrzeb w zakresie I/W itd.
  • Cechą wyróżniającą ten obszar wiedzy jest fakt, że stanowi ona składową tzw. kapitału intelektualnego (nazywanego zasobami ludzkimi). Kapitał intelektualny w nowoczesnym społeczeństwie -Społeczeństwie Informacyjnym- (inaczej: Społeczeństwie Wiedzy) postrzegany jest jako decydujący o wartości organizacji, o jej rynkowej pozycji, szansach rozwojowych, perspektywach.
  • Z metodologicznego i naukoznawczego punktu widzenia Infobrokerstwo Systemowe postrzegane jest przeze mnie jako wiedza analogiczna do metodyk pracy zespołów projektowych typu np. PRINCE2, a nie jako odrębna dyscyplina naukowa.
  • Z punktu widzenia nowoczesnej organizacji Infobrokerstwo Systemowe postrzegane być winno jako jeden z podstawowych modułów edukacji pracowniczej, wspierający procesy związane z technologią treści, od których zależy bezwględnie skuteczność organizacji w dobie społeczeństwa informacyjnego.

                      

Poczucie bezradności- znasz je z autopsji?

051103_0701_TW480302_v01_ Poczucie bezradności społecznej- faktyczna miara merytorycznej demokratyzacji procesów naszego życia społecznego.

TYTUŁ:_ Poczucie bezradności społecznej- faktyczna miara merytorycznej demokratyzacji procesów naszego życia społecznego

SŁOWA KLUCZE:  poczucie niemożności rozwiązania wielu codziennych kłopotów, bezradność społeczna, prawa obywatelskie, życie publiczne

ODBIORCA:  WSZYSTKIE ZESPOŁY PROJEKTOWE

CYTAT: „Szczególny niepokój musi budzić zjawisko bezradności społecznej, zagrażające zarówno pełnej realizacji praw obywatelskich i jak szerokiemu udziałowi każdego obywatela w życiu publicznym. Wynika to zazwyczaj z poczucia niemożności rozwiązania wielu codziennych kłopotów, jakie trapią znaczną część społeczeństwa. To poczucie bezradności i zniechęcenia narasta nie tylko wśród potrzebujących pomocy, ale także wśród tych, którzy im pomagają. Zjawisko to, narastając, zaczyna zagrażać dalszemu rozwojowi kraju i społeczeństwa. Nie można budować demokracji, gdy obywatele nie wiedzą jak wykorzystywać swe prawa. Nie można budować nowego społeczeństwa bez udziału wszystkich obywateli. Zwalczenie bezradności społecznej wymaga wspólnego wysiłku całego społeczeństwa we współdziałaniu z instytucjami i strukturami państwa „

ŹRÓDŁO: _ http://www.brpo.gov.pl/bezradnosc_spoleczna.html#4 ; Ruch przeciw bezradności społecznej_ Deklaracja Obywatelska.

KOMENTARZ: Merytoryczną, nie formalną miarą faktycznej demokratyzacji życia w państwie jest skala poczucia bezradności społecznej wśród potrzebujących jej, ale także wśród pomagającym. Nie chodzi przy tym o fetyszyzowania postaw roszczeniowych. Pomoc należy tutaj rozumieć jako np. chęć wsparcia w pozyskaniu pracy przez osoby z odpowiednimi kwalifikacjami i bezradność, jaka odczuwamy w momencie zetknięcia z realiami znaczonymi KRAJANKĄ OBYCZAJOWOŚCIĄ (znajomy zawsze lepszy od nieznajomego).

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki

DATA: 2004-12-16

© 2001 wojewodzki.pl



Kilka zawodów w życiu?

051103_0522_TW480302_v01_ Wymagania rozwoju człowieka w społeczeństwie wiedzy

TYTUŁ:           _Wymagania rozwoju człowieka w społeczeństwie wiedzy

SŁOWA KLUCZE: raport ONZ, globalne społeczeństwo informacyjne, społeczeństwo wiedzy, wiedza, informacja, wymaganie rozwoju człowieka, zawód

ODBIORCA: ZESPOŁY PROJEKTOWE- SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE


CYTAT: „Celem Raportu jest wskazanie jakościowych kierunków rozwojowych w procesie transformacji obecnego społeczeństwa do globalnego społeczeństwa informacyjnego. W określeniu „społeczeństwo informacyjne” zwraca uwagę słowo „informacja”. W odniesieniu do człowieka chodzi jednak bardziej o wiedzę, która jest niezbędna zarówno do przyswajania i rozumienia informacji, jak i do jej tworzenia. Równie dobrze jak „społeczeństwo informacyjne” moglibyśmy używać pojęcia „społeczeństwo wiedzy”, które jest także szeroko stosowane w literaturze. Raport idzie jednak dalej. Wskazujemy w nim, że kluczem do zrozumienia wymagań, jakie globalne społeczeństwo informacyjne będzie stawiać swoim członkom, jest zdolność do rozwoju w ciągu całego życia. To wymaganie wynika ze stałego, szybkiego przyrostu wiedzy z jednej strony oraz z szybkiej dezaktualizacji pewnej części wiedzy z drugiej. Nienadążanie za rozwojem grozi natomiast faktycznym wykluczeniem ze społeczeństwa. Samo wymaganie rozwoju człowieka w ciągu jego życia nie jest niczym nowym. W społeczeństwie informacyjnym zmiany o charakterze rozwojowym będą jednak o wiele częstsze i radykalniejsze — na przykład, człowiek będzie musiał być przygotowany do kilkukrotnej zmiany zawodu w trakcie swego życia, a nie tylko miejsca pracy, a w każdym nowym dla siebie zawodzie będzie musiał być profesjonalistą, bo inaczej nie znajdzie zatrudnienia na konkurencyjnym rynku pracy. Życie zawodowe i osobiste zostanie też w o wiele większym stopniu nasycone techniką, w szczególności komputerową, za której rozwojem trzeba będzie nieustannie nadążać. Społeczeństwo informacyjne stanie się także z natury rzeczy globalne, co oznacza konieczność znacznie większej otwartości na różne kultury.

Wezwanie do zapewnienia ludziom możliwości stałego rozwoju dokładnie wpisuje się w misję Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Zgodnie z koncepcją rozwoju opracowaną przez UNDP celem Raportu jest przygotowanie ludzi do czekających ich zmian, poszerzenie możliwości ich świadomych wyborów własnej drogi życiowej w zmieniającym się świecie i wyborów dotyczących całego społeczeństwa, zgodnie z zasadami demokracji. „


ŹRÓDŁO: Polska w drodze do społeczeństwa informacyjnego. Raport o rozwoju społecznym. Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Warszawa 2002 s.5.

KOMENTARZ: Uwagi bardzo istotne dla całego systemu edukacji narodowej oraz poradnictwa zawodowego. Wynika z nich wymóg określonych preferencji w systemie edukacji. Umiejętność uczenia się, automatyzacja czynności pozostających w bezpośrednim związku z efektami pracy oraz wiedza związana z procedurami pozyskiwania, selekcji, autoryzacji, kwantyfikacji wiedzy- to podstawowe priorytety. Miejsce koncepcji ZAWODU powinna zająć SCIEŻKA KOMPETENCJI I UMIEJĘTNOŚCI .

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki

DATA:2005-11-03 05:42

© 2001 wojewodzki.pl