Jaka jest wartość decyzyjna informacji, do których mamy dostęp?

2006-08-28 06-33_TW480302_v01 _ diagnoza współczesności_ nadmiarowość informacji_ brak algorytmów wyboru_ społeczeństwo informacyjne_ społeczeństwo wiedzy_ nieadekwatność wiedzy do radykalnych zmian rzeczywistości
TEMAT: _Cechy współczesności- z punktu widzenia wartości dostępnej wiedzy.
PROBLEM: _ Jaka jest wartość decyzyjna informacji, do których mamy dostęp?
SŁOWA KLUCZE: _nadmiarowość informacji _ algorytmy wyboru_ sito merytoryczności, ważności _społeczeństwo informacyjne_ społeczeństwo wiedzy
ODBIORCA: _ZP SI
CYTAT: _” W epoce informacji mamy też ewidentnie do czynienia z nadmiarowością informacji (o potopie informacyjnym i bombie I pisał S. Lem ”Summa technologiae” już w 1974 roku). Nie potrafimy jej szybko, skutecznie i trafnie selekcjonować, brak jest algorytmów wyboru, jakichś ,,sit merytoryczności" , ważności, itp. W wyłaniającym się (z przemysłowego) społeczeństwie informacyjnym mamy wiele informacji bezwartościowych, zbędnych, trywialnych, niedokładnych, fałszywych, itp. Cóż jest wart dostęp do nich? Społeczeństwo takie to w gruncie rzeczy społeczeństwo (niemal nieograniczonego) dostępu do informacji, ale przecież nie do wszystkich. Istnieje cała masa informacji tajnych, poufnych, ograniczonych w dystrybucji, np. ciągle istnieją archiwa państwowe, tajemnica handlowa, przemysłowa, służbowa, lekarska, spowiedzi, badań naukowych, wojskowa, wywiadowcza, itd., itd. Może nawet owych informacji niedostępnych, a ważnych, jest coraz więcej, może udział ich nawet rośnie w relacji do informacji dostępnych (choć i te są ograniczone nierzadko przez możliwości finansowe, techniczne i profesjonalne)? Jeśli do tego dodać, iż informacja może być dodatkowo zmanipulowana i perswazyjna, to jaka jest jej faktyczna (z punktu widzenia prawdziwego poznania rzeczywistości) wartość dla decydowania i działania?

                Czy będzie lepiej w przyszłym społeczeństwie wiedzy (opartym na wiedzy) będącym jakąś pozytywną transformacją społeczeństwa informacyjnego? Otóż wiedza ma też ograniczenia. Jeśli mowa np. o przedsiębiorstwach opartych na wiedzy, o "organizacjach wiedzy" w organizacji, to niektóre jej składniki są dość wątpliwe. Przecież wiedza ,,zawarta" w organizacji, w ludziach, ich doświadczenie, intuicje. itp. – to, co decyduje o sukcesie, może być przestarzałe, nieadekwatne do zmieniającej się szybko i radykalnie rzeczywistości (zwłaszcza otoczenia organizacji), konserwatywne. Jest tu istotny parametr czasu. Konieczne jest ciągłe uczenie się (jako system), aktualizowanie, modyfikowanie, otwarcie na ,,nowe", wybieganie (wielowariantowe) w przyszłość. Czy są to jednak powszechne cechy organizacji, ich CEO i personelu?

                [CEO „CEO to akronim utworzony od angielskiego Chief Executive Officer (osoba sprawująca najwyższą władzę wykonawczą w firmie czy organizacji). CEO to ten, na kim spoczywa największa odpowiedzialność za powodzenie i przyszłość organizacji.”]- przyp. TW

ŹRÓDŁO : Lech W. Zacher ,Od społeczeństwa informacyjnego do społeczeństwa wiedzy  (dylematy tranzycyjne: między informacją, wiedzą i wyobraźnią)./w:/ http://winntbg.bg.agh.edu.pl/skrypty2/0095/103-112.pdf /2006-08-28 06:29/ s.103- 104

KOMENTARZ do problemu:_ Problem nr 1- to skuteczność działania. W ostatecznym rozrachunku- z punktu widzenia organizacji (szerokie rozumienie tego terminu obejmujące przedsiębiorczość, administrację publiczną, organizacje pozarządowe itd.) skuteczność w realizacji postawionych celów- jest sensem jej istnienia. Szansą na skuteczne działanie jest wiedza. Pytanie o przyszłość organizacji jest więc w gruncie rzeczy pytaniem o informację, wiedzę, jaką organizacja dysponuje i o adekwatność tej wiedzy do zastanej rzeczywistości. Czas obecny to okres wyłaniania się społeczeństwa informacyjnego ze społeczeństwa przemysłowego. Główną cechą tych czasów jest „nadmiarowość informacji”. Taki stan rzeczy wymaga przygotowań do szybkiej, skutecznej i trafnej selekcji informacji. Organizacje nie są przygotowane do takich działań. Ponadto nie wiadomo na ile adekwatna jest wiedza, jaką dysponują same organizacje. Taka diagnoza Prof. L.W.Zachera wskazuje wyraźnie na infobrokerską niszę. Organizacje z jednej strony wymagają wsparcia edukacyjnego w zakresie logistyki wyborów treści przyjmowanych przez nie z zewnątrz. Z drugiej wymagają okresowych audytów infobrokerskich m.in. pod kątem adekwatności zasobów wiedzy, jaką dysponuje organizacja ze stanem wiedzy w danej dziedzinie (danych dziedzinach). Jest to zadanie dla służb infobrokerskich na poziomie infobrokera systemowego (poziom menedżerski- wyższy od specjalisty- infobrokera). Diagnoza Prof. L.W.Zachera wyraźnie wskazuje na problemy, które wykraczają poza problematykę li tylko zarządzania wiedzą.

AUTOR: Tadeusz Wojewódzki


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *