Dziś do przemyślenia

Firmy w Polsce nie potrafią gromadzić wiedzy i korzystać z niej w codziennej praktyce. Pionierzy  odniosą kolosalne korzyści, dzięki przewadze własnego potencjału – nad pozostałymi . Co nam przeszkadza w pozyskaniu tego, co ludzie wiedzą, co wynieśli z własnych prób rozwiązywania problemu?

Po pierwsze: sposób myślenia

W większości firm procedury nie są dostosowane do nawyków i przyzwyczajeń pracowniczych. To tak, jak zmuszać mańkuta do pracy tylko prawą ręką.

W większości firm występuje fetysz czasu. Mówi się o pieniądzach, a liczy czas.. Znam taka absurdalna firmę, gdzie tym, którzy mają dalej od fabrycznej bramy – do stanowiska pracy – dolicza się ileś tam minut do odrobienia… Czas, czas i jeszcze raz czas…   W konsekwencji jakość jest wartością jedynie deklarowaną. Problemy, które rodzi taki układ zjadają przede wszystkim czas…

W większości firm presja bieżących zadań blokuje najlepsza strategię i firma kręci się od zadania do zadania

Po drugie: brak jednolitego sposobu zapisywania treści czyli tego, co może być przydatne do rozwiązywania problemów

Warto przemyśleć jedno i drugie

 

 

W większości firm albo nie ma  wiedzy wspierającej decyzje, albo jest ona w formie  trudnej do wykorzystania.

O kwantach więcej:

Chcesz o tym porozmawiać?

Skontaktuj się z nami mailowo lub 60115 40 20