Archiwa kategorii: Uncategorized

Palma pierwszeństwa czy kto pierwszy po palmę?

Palma pierwszeństwa czy kto pierwszy po palmę?

Palma pierwszeństwa czy kto pierwszy po palmę?

Palma pierwszeństwa czy kto pierwszy po palmę?

Palma kojarzy się u nas z wypoczynkiem. Albo o odbijanie – komuś, z jakiegoś powodu. Rzadziej z pierwszeństwem. Ale problem pierwszeństwa ma w Polsce niebagatelne znaczenie. Widać to po naszych dzielnych kierowcach. Mało który chce być pod światłami ostatni. Nawet czerwonymi.

Jeśli uznać, że współczesnym przejawem „dzierżenia palmy pierwszeństwa” w środowisku pracy – są oficjalne dowody uznania, o których wszyscy wiedza, to z palmy robią się nici… Rzecz cała sprowadza się bowiem do stanowiska. A pytanie o to kto z uważanych przez nas za najlepszych jest jednocześnie na stosownym stanowisku, jest retoryczne. Pozostała walka o stołek. Chociaż toczy się o niego często krwawe boje, to w osadzaniu należytych na stołu nikt o palmach nawet nie wspomina. Zrozumieliśmy tym samym dlaczego z obiegu języka wypadła nam palma pierwszeństwa.

Pozostał jednak problem: prawdziwych liderów, najlepszych, najbardziej wartościowych ludzi i o kreowaniu ich ścieżki kariery. jak to robić z sensem? Jak budować transparentne systemy awansu utrwalające w ludziach i

The communication of knowledge

The communication of knowledge is a process which, in modern organisations, has acquired the status of a critical factor for efficiency. This kind of relation can be recognised in the determinants of intellectual and mental infrastructure, but is not to be found within the scope of interest of routine monitoring, audits or even controlling. This publication indicates methodological instrumentation based on the Explorer Syndromic Method, which facilitates swift transition between the levels of intellectual and mental determinants within an organisation. The results, if the suggested approach is employed, might include syndroms of mental barriers and mental paradigms, seen as formulas in which certain ways of thinking manifest themselves and exert an impact on an organisation’s real practice. Conflicts with ways of thinking arising in the area concerned lead to a loss in the organisation’s momentum, to the atomisation of the team and to an efficiency lower than the calculations of the human potential. This publication points to the issue of relevance of knowledge as an effective solution to communication problems and recommends a quantifying path as an optimal formula for the issue relevance of knowledge. Knowledge quantification calls for humanistic competences on the part of employees: librarianship, methodological, philological – or more broadly speaking – humanistic, skills. The path of knowledge quantification brings humanistic competences closer to the real needs of business, service or administration practice and as such blends into a programme of humanities oriented towards the fulfillment of the practical needs of modern organisations.

Zamach na oczywisty standard polskiej turystyki: ITAKA w natarciu!

Polska się zmienia. Ale żadna zmiana na lepsze nie jest dana raz na zawsze. Nie ma bowiem zmian neutralnych, które dla jednych są normalnością, a dla innych nie powodują np. straty kasy. Dlatego codziennie jesteśmy świadkami walki o to, co pozostanie nadal normalne i oczywiste… Także w turystce.

Trudno wyobrazić sobie w 2014 roku negocjacje w hotelu, z recepcjonistą, na temat tego czy będzie pościel w hotelowym łóżku czy nie. Nie mówimy o tym co na wschodzie. Mówimy o Polsce. Trudno to sobie wyobrazić niezależnie od ilości gwiazdek,  jakie ma hotel.

Nie widuje się też ostatnio (od dobrych 40 lat) ludzi podróżujących po hotelach, z własnymi materacami, siennikami itd. Nie za bardzo wiadomo jak to się stało, ale w polskiej tradycji usług hotelowych usankcjonowana została norma: materac jest nieodłącznym elementem hotelowego łóżka. I jest tak w realu. Niezależnie od dobrej czy złej woli recepcjonisty.

Warto zauważyć, że rola recepcjonisty w polskiej tradycji usług hotelowych spadła z funkcji negocjatora jakości usługi,  do  wykonawcy umowy hotelowej, wpisanej w gwiazdki hotelu i jego ofertę. O tym, że jest właśnie tak można przekonać się po kilku telefonach do polskich hoteli, z kategorycznym żądaniem potwierdzenia na piśmie, iż łózko będzie miało materac i czystą pościel. Tego typu potwierdzenie, aczkolwiek możliwe do zrealizowania, ma jedną wadę w polskich uwarunkowaniach kulturowych: nie mieści się w kategoriach zdrowego rozsądku. A zdrowy rozsądek to są te przekonania, o oczywistości których nikt zdrowy psychicznie – w danej grupie kulturowej nie wątpi. Anglicy mają tych przekonań znacznie więcej od nas, a Rosjanie zdecydowanie mniej. Ale każda grupa kulturowa ma taką ostoję sensu, poza którą wszystko jest już bardziej wieloznaczne, wątpliwe, trudne, a nawet niemożliwe. I to jest właśnie  zdrowy rozsądek.

Fakt, że nie podróżujemy po Polsce, jako goście hotelowi – z własną pościelą, jaśkami, kołderkami itd. wynika z oczywistości wpisanej w polskie  kanony zdrowego rozsądku. I to nas odróżnia od nacji kłębiących się  z tobołami – po różnych obszarach naszego globu.

Zawartość oczywistych prawd, których nikomu nie trzeba tłumaczyć i które wszyscy bezwzględnie respektują – wyznacza poziom przewidywalności życia, a tym samym – jego jakości.  Łamanie umówionych zasad, bez względu na to czego one dotyczą – jest prostą ścieżką do udręki egzystencjalnej, gdzie finalnym rezultatem jest totalny brak zaufania do innych uczestników procesów, w których uczestniczysz. Dotyczy to kwestii nawet tak podstawowych, jak manewr samochodu zgodny lub sprzeczny z ustalonymi zasadami poruszania się po drogach publicznych.

Bezwzględne respektowanie pewnych sposobów zachowania – przez dominującą w danej kulturze grupę – wyznacza granice komfortu egzystencji wszystkich członków tej grupy. Jeden idiota wpychający się autem w publicznym ruchu drogowym – „na trzeciego” – jeśli nie zostanie bezwzględnie z tej grupy wyeliminowany, jako potencjalny użytkownik – jest w stanie upowszechnić swój sposób zachowania i wyeliminować pewne przekonania z obszaru zdrowego rozsądku. Oczywiście wspomniana eliminacja dotyczy pozbawienia wolności, gdyż samo odebranie prawa jazdy w przypadku osób  nierespektujących norm społecznych – jest działaniem pozbawionym racjonalności.

Obszar, o którym teraz mowa jest kluczowy dla jakości życia dużych grup społecznych. Nawet całych narodów. Tutaj mieszczą się sporadyczne zachowania jednostek, które powinny być identyfikowane przez sądy, jako szczególnie niebezpieczne społecznie.

Powróćmy teraz do branży turystycznej, by odszukać w niej jeden jeszcze kanon zdrowego rozsądku, czyli przekonanie powszechnie w Polsce akceptowane. Trudne znaleźć bardziej oczywiste, niż to, że powinieneś zostać zakwaterowany w hotelu, który zarezerwowałeś i dodatkowo jeszcze za ten hotel zapłaciłeś.  Krótko mówiąc, jeśli przejeżdżasz do hotelu, który wcześniej wybrałeś i zapłaciłeś, a nie ma żadnego kataklizmu, hotel stoi, tam gdzie powinien, to miejsce musi czekać na Ciebie. Oczywiście, czasami trzeba poczekać nawet kilka godzin, ale wiesz, że to miejsce jest. Jeśli jednak recepcjonista oznajmia Ci stanowczo, że w tym hotelu miejsca dla Ciebie nie ma, ale jest w innym, to jest tak, jakby w łóżku nie było materaca, a recepcjonista negocjował warunki użyczenia Ci pościeli.

Jeśli ktoś inaczej rozumie tę sytuację, to znaczy, że postanowił grzebać w podstawach naszego wspólnego dobra, jakim jest wspomniany wcześniej zdrowy rozsądek i zastępować go czymś innym. Czymś znanym już z historii, jak podróżnicy objuczeni materacami, kołderkami, poduszkami, taszczący to na własnym grzbiecie. Nie dlatego, że tak jest prościej dla podróżnika, ale finansowo bardziej obiecująco dla właściciela hotelu. Tutaj znów recepcjonista urasta do ragi negocjatora. Pana i władcy. A podróżnik – niezależnie od tego,  co wcześniej wykupił i ile zapłacił – „suwerennie” przystaję na warunki recepcjonisty.

Poniżej zamieszczam tekst utrzymany  formie eseju czy felietonu, ale fakty są twarde. Zwróćcie Państwo uwagę na role recepcjonisty oraz interpretację Itaki. Powstaje pytanie o udział tej firmy w niszczeniu kanonów zdrowego rozsądku w turystyce. Polskich kanonów.

Czytaj dalej

Dla kogo jest policja? Incydent „ z Białej we Wrzeszczu” czy standard działania?

Znak firmowy MSE

Nasze produkty znakujemy naszym logo

Polacy wyjeżdżają z tego kraju nie tylko z powodu żenujących zarobków. Wygania ich stąd brak partnerskich relacji między władzą, a Obywatelem. Ale nie ten deklarowany w oficjalnych dokumentach, ale realnych zdarzeniach. Na co może liczyć Obywatel w potrzebie, kiedy ma problem? Np. kobieta – pobita przez napastnika? Na co może liczyć kiedy trafi – o własnych siłach do dyżurnego policji?  Jesteśmy w UE:  A więc na pomoc? Na natychmiastową reakcję? Na poszukiwanie napastnika?

Nie. Polski policjant ocenia ją „na oko” – czy pobicie jest dostatecznie skuteczne. Nie liczy się sam incydent, ale jego skutki. Gdyby przyniosła własną głowę – pod pachą odesłano by ją pewnie do psychiatry: nikt o zdrowych zmysłach nie nosi tak głowy, o czym zapewne wie policjant ze specjalistycznych szkoleń. Ale ta kobieta dotarła o własnych siłach, gadała z sensem – od razu mogła wydawać się podejrzana:  za mało pobita.

Warto poznać standard obowiązujący policję – w sytuacji takiej jak ta – uruchamiający mechanizm poszukiwania sprawcy. Ilość wybitych zębów? Wyrwanych włosów? – no tutaj może być tylko ocena wstępna – po ubytku na głowie – szacunkowa i należy spodziewać się rekomendacji ze strony policji odesłania delikwentki po dowód rzeczowy – najlepiej osobiście, do sprawcy.

 Co się jednak dzieje jeśli pobicie nie mieści się w policyjnym standardzie partnerskich relacji z obywatelem i ten wypada spod opieki policji?

Policja proponuje oskarżenie cywilne. To jest ten model państwa, że jak ono ma do Ciebie interes, to ty jesteś ważny, ale jak ty masz potrzebę do państwa, to się okazuje, że państwo nic nie może. Taki model liberałów: „radźta sobie, jak możeta”.

Znam całą masę policjantów pracujących według zupełnie innych standardów. Szlag ich pewnie teraz trafia, kiedy słyszą o takim incydencie, jak ten. Trzeba jednak odpowiedzieć sobie jasno na jedno pytanie: Jaki jest obowiązujący w policji standard relacji z obywatelem? Czego od podwładnych oczekują szefowie? Zbycia obywatela – żeby statystyki były lepsze? Czy załatwienia sprawy w konwencji partnerskich relacji, takich jak te gdyby to pobicie dotyczyło rodziny prezydenta?  To jest pytanie ważne dla nas – obywateli.

To nie jest pytanie abstrakcyjne dla rządzących, gdyż radykalnie spada poparcie dla władzy ociężałych decyzji i konsekwentnie nieczytelnych rozwiązań. Policja jest wykonawcą określonej polityki. Tak samo, jak służba zdrowia czy edukacja. Jakich? Dlaczego praktyka wyznaczająca nasza codzienność kontaktów z państwem -wygląda właśnie tak? Incydent to czy jasno określony standard?

Póki co ofiara brutalnego napadu zeznaje:

-„ Odmówiono mi wszczęcia postępowania w sprawie pobicia. Dyżurny na oko ocenił, że moje obrażenia są zbyt małe. Zasugerował ściganie człowieka, który mnie napadł, z oskarżenia cywilnego. Wróciłam do pracy, ale poczułam się bardzo źle i około godz. 14 trafiłam na pogotowie, gdzie z kolei skierowano mnie do szpitala. Tam okazało się, że w wyniku ataku mam m.in. uszkodzony kręgosłup – relacjonuje kobieta.”

Czytaj dalej

Niski poziom kultury infobrokerskiej organizacji

Jakie są konsekwencje niskiego poziomu kultury infobrokerskiej współczesnej organizacji?

Zapraszamy do dyskusji:

  • PROBLEM: niski poziom przydatności praktycznej własnych zasobów informacyjnych
  • PRZEJAWY:wszyscy o wszystko ciągle pytają, niczego nie zapisują, ciągle ktoś czegoś nie wie – chodzi, pyta, przeszkadza;
  • KONSEKWENCJE: trudno się skupić na konkretnej sprawie – pracujemy za długo nad każdym problemem; trudno znaleźć potrzebne informacje – szukanie zajmuje więcej czasu niż rozwiązywanie problemów; powszechna spychologia – każdy wypycha problemy – byle dalej od siebie; powszechna atomizacja – uciekamy od siebie, gdyż każdy chce tego, czego nikt nie wie; niska samoocena – powszechnie przeświadczenie, że zajmujemy się drobiazgami i jesteśmy nieporadni; niechęć do wspólnych działań; doskonale rozpisane procesy, w tym informacyjne funkcjonują jak puste taczki – wiadomo kto ma do nich sypać, tylko nie ma co; nikt nie tworzy wiedzy, wszyscy nią doskonale zarządzają
Kultura infobrokerska w organizacji oprac.T. Wojewódzki

Kultura infobrokerska w organizacji oprac.T. Wojewódzki

 

 

 

Koszty uzyskania ochrony własności intelektualnej na terenie RP

METRYCZKA

  •  Nazwa pliku: 2014-03-28 2002_IB850729_v02_KWANT_Marnotrawienie innowacji_ koszty uzyskania ochrony własności intelektualnejna terenie RP
  • Problem: Marnotrawienie innowacji
  • Temat: Koszty uzyskania ochrony własności intelektualnej na terenie RP
  • Słowa klucze: metody komercjalizacji innowacji_własność intelektualna jako zasób przedsiębiorstwa_zarządzanie własnością intelektualną
  • Dla kogo: Zespół odpowiadający za innowacyjność i konkurencyjność przedsiębiorstwa
  • Źródło: P. Kulawczuk, Analiza ryzyk, kosztów i korzyści ochrony własności intelektualnej w rozwoju strategicznym przedsiębiorstwa [w:] Przedsiebiorczość intelektualna i technologiczna XXI wieku, M. Bąk, P. Kulawczuk (red.), Warszawa 2009, s. 60 i 61
  • Autor: Iga Bałos

Czytaj dalej

Infobrokerstwo – aktualności

Rozwój technologii informatycznych masowo wdrażanych we wszystkich dziedzinach życia gospodarczego i społecznego zainicjował proces zapotrzebowania na nowe kompetencje. Informa-tyczne były pierwsze i zarazem najlepiej rozpoznawalne. Powstał cały system edukacji informatycznej. Analogicznie zareagowały dziedziny ekonomii. Infobrokerstwo może być traktowane jako przykład odpowiedzi udzielonej przez nauki humanistyczne. Reakcji edukacyjnej towarzyszyła materefleksyjność określająca specyfikę infobrokerstwa, jako dziedziny wiedzy, kompetencji pracowniczych oraz identyfikacji potrzeb informacyjnych i możliwych form ich realizacji.

Infobrokerstwo – News

The development of information technology massively implemented in all areas of economic and social life initiated the process of demand for new competencies. Informa-tions were the first and also the most recognizable. Created the whole system science education. Similarly responded economics. Infobrokerstwo can be regarded as an example of the answer to the humanities. Reaction was accompanied by an educational setting out the specifics of materefleksyjność infobrokerstwa, as a field of knowledge, competence of employees and to identify information needs and possible forms of their realization.

Jaki model organizacji preferuje rząd ?

 

Nasze produkty znakujemy naszym logo

Nasze produkty znakujemy naszym logo

Niezadowolenie społeczne jest często wypadkową rozwarcia nożyc między modelem deklarowanym, a faktycznie respektowanym. Przyczynami takiego stanu rzeczy nie jest wcale zła ludzka wola czy brak dobrych chęci. Ograniczenia tkwią w uwarunkowaniach intelektualno – mentalnych organizacji. W barierach mentalnych i sposobach myślenia. To one blokują często zmiany i pogłębiającą się przepaść między słowami, a czynami. Jaki model organizacji deklaruje, a jaki respektuje rząd? O tym mowa w najnowszym kwancie wiedzy.

Asocjacje kwanta wiedzy: 2014-01-22 0718_TW680303_v01 _kwant_ modele organizacji_ model deklarowany _model respektowany_ case study – stanowisko minister Bieńkowskiej w sprawie utrudnień na kolei styczeń 2014

Jeśli traktować przekonania Pani minister jako reprezentatywne dla organizacji nadzorującej pracę spółek kolejowych, to zarysowują się dwa sposoby myślenia:

  • produktowy i
  • podmioty.

W myśleniu produktowym wartością najważniejszą jest organizacja, jako taka – jej efekty finansowe i sprawność techniczna. Podejście produktowe wyznacza perspektywę problemową, w której najważniejszy jest procentowy udział danego zdarzenia w całości usług firmy. Stąd Pani minister akcentuje fakt marginalnego zdarzenia incydentów pierwszego dnia oraz „3 procent pociągów w skali całego kraju” – podkreślając fakt, że liczna utrudnień nie jest dużą.

Czytaj dalej

Finansizm -najpopularniejszy paradygmat myślenia

Znak firmowy MSE

Nasze produkty znakujemy naszym logo

Przykładem paradygmatu myślenia pojawiającego się stosunkowo najczęściej jest paradygmat finansizmu. Finansizm jest jaskrawym przykładem działań respektowanych w organizacji, która deklaruje realizację długoterminowych zmian zwiększających jej efektywność, a w praktyce respektuje finansizm, oznaczający głównie lub jedynie: cięcie wydatków. Cięcia dotyczą nie tylko obszarów miękkich, ale generalnie wszystkich bez wyjątku wydatków, w myśl zasady, że „lepsza firma pocięta do samego korpusu, ale żywa, niż ze wszystkim kończynami, ale martwa”. Ale finansizm jest czymś więcej – to przede wszystkim paradygmat myślenia.

Czytaj dalej

Redukcjonizm finansowy

Jeśli w najbliższym kręgu współpracujących z nami osób powtarza się często i z przekonaniem diagnozę, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, to taki stan rzeczy świadczyć może o istotnej obecności sposobu myślenia, który nazywamy redukcjonizmem finansowym. W uproszczeniu polega on na tym, że najbardziej ceni się pieniądze przypisując im walor i kamienia filozoficznego i klucza do krainy wiecznej szczęsliwości.

Czytaj dalej

Zaproszenie do współpracy

Nasze zaproszenie do współpracy obejmuje jeden warunek: samodzielne przygotowanie wybranego problemu we wskazany przez nas sposób. Tym sposobem – jest drzewo problemu wraz z kwantami wiedzy.

Nasza lista obejmuje problemy typowe dla polskich firm oraz administracji.

Ścieżka identyfikacji PROBLEMU.

Ścieżka identyfikacji PROBLEMU.

Dekalog rozumu Andrzeja Grzegorczyka

MSE™ składa się z dwóch części: diagnostyki oraz strategii zmian. Jesteśmy obecnie w części drugiej. Obejmuje ona kilka dziedzin działania /rekomendowanych zmian/. Jedną z nich jest dziedzina wartości. Jej fundament tworzy Dekalog rozumu Andrzeja Grzegorczyka traktowany przez nas jako wykładnia zachowań etycznych zespołu projektowego. Jak atencja – jest podstawą respektowanych przez nas zachowań w relacjach międzyludzkich – na wszystkich płaszczyznach, tak wykładnią zachowań w działaniach merytorycznych, szczególnie decyzyjności – jest wspomniany dekalog.

Czytaj dalej

Kultura projektowa

W przyjętym tutaj znaczeniu kultura projektowa jest stanem rzeczy wyznaczonym w danej organizacji poziomem rozbieżności między sposobem myślenia respektowanym w danej organizacji, a deklarowanym – w kontekście realizowanego projektu. Rozbieżność ta określana jest na podstawie:

  • 4 matryc syndromicznych identyfikujących charakter oraz skalę obecności syndromów barier mentalnych, ich wzajemne uwarunkowania oraz obecne i prognozowane konsekwencje w dziedzinie: decyzyjności, relacji międzyludzkich, komunikacji oraz kapitału ludzkiego
  • paradygmatów myślenia

Czytaj dalej

Matryce identyfikacji

MSE™ składa się z dwóch cześć: diagnostycznej i strategicznej. W obu pojawiaj się matryce. W części diagnostycznej – najczęściej wykonywane są 4 następujące:

Matryce obecności części diagnostycznej MSE™

Matryce obecności części diagnostycznej MSE™

  •  MATRYCA IDENTYFIKACJI- to opis cech znamiennych barier mentalnych rozpoznawanych przez  uczestników warsztatów MSE™
  • MATRYCA OBECNOŚCI – to wykaz stanów rzeczy zidentyfikowanych przez uczestników warsztatów, jako objawy konkretnych syndromów
  • MATRYCA SKALI- to wizualizacja poziomu obecności wszystkich syndromów rozpoznanych w danym zespole
  • MATRYCA WIZUALIZACJI – sporządzana jest dla każdego syndromu ilustrując wzajemnie ich powiązania, konsekwencje i uwarunkowania

 

 

Identyfikujemy problemy, a nie ludzi

Przyjęty w MSE™ sposób myślenia wymaga wyjaśnienia. Posłużymy się konkretnym przykładem.

Załóżmy, że pracujemy w firmie, która świadczy określoną usługę. Wykonanie jej jest czasochłonne  i nie dysponujemy już technicznymi możliwościami radykalnego skrócenia czasu jej wykonania. Dyskomfort naszych klientów pogłębia fakt, iż ostatnio rozpowszechnił się zwyczaj cwaniactwa. Otóż coraz częściej pojawiają się osobnicy próbujący wszelkimi sposobami ominąć oczekujących i zająć miejsce w kolejce – najlepiej na samym jej początku. Cwaniacy powołują się na rzekome, wcześniejsze zajęcie tego miejsca przez kogoś, kto już jest obsługiwany lub na to, że stali w danym miejscu wcześniej, ale wyszli z kolejki tylko na moment i właśnie wrócili itd. Dyskomfort naszych klientów osiągnął poziom graniczny: mało, że tracą czas, to jeszcze doszły do tego nerwy z powodu cwaniaczków.

Naszym zadaniem jest rozwiązanie tego problemu.

Czytaj dalej

O PRAKTYCZNEJ REORIENTACJI METODOLOGICZNEJ NIEKTÓRYCH NAUK WSPÓŁCZESNYCH

MSE™ ma metodologiczne korzenie. Zamysł badania zespołów projektowych – ich uwarunkowań miękkich, na analogicznych zasadach, jak miało to miejsce w badaniach nauki, jako typy praktyki społecznej – ma bez mała 50 lat. Jak na polskie uwarunkowania rozwoju myśli humanistycznej oraz realne możliwości promowania ich – idea ta rozwija się relatywnie szybko, by nie powiedzieć: błyskawicznie. 😎

„Nurt” nr 11 (39) listopad 1976

Ziemska moc nauki 

Tadeusz Wojewódzki 

O PRAKTYCZNEJ REORIENTACJI METODOLOGICZNEJ NIEKTÓRYCH NAUK WSPÓŁCZESNYCH 

Rozróżniam dwa typy orientacji metodologicznej nauk empirycznych: teoretyczną oraz praktyczną. Orientacja teoretyczna zakłada taką hierarchizację celów czynności badawczych, że najbardziej preferowany jest w niej eksplanacyjny cel poznawczy (uzyskanie wyjaśnienia). Praktyka, badawcza związana z orientacją praktyczną odmiennie hierarchizuje cele badawcze; cel poznawczy podporządkowany jest tu instrumentalnie różnym konkretnym wariantom celu pozapoznawczego. Tytułowy zwrot niniejszego szkicu „reorientacja metodologiczna” – sygnalizuje, iż (zdaniem moim) w zakresie społecznej świadomości metodologicznej odpowiednich dyscyplin empirycznych zmienia się dotychczas tam panująca hierarchizacja celów. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest szereg zmian wyrażających się między innymi w przebiegu praktyki badawczej, zaś subiektywnie zdeterminowanych akceptacją odmiennych dyrektyw metodologicznych. Twierdzę tutaj, iż (1) reorientacja owa występuje równolegle w ramach różnych istniejących dyscyplin empirycznych; (2) powstają nowe dyscypliny tego rodzaju o jednorodnej, dostosowanej do tejże reorientacji świadomości metodologicznej, (3) reorientacji tej towarzyszy wyrażająca ją refleksja metodologiczna – na ogół o charakterze normatywnym; jest to przy tym reorientacja praktyczna właśnie w wyłuszczonym wyżej sensie.

Jeśli powyższa teza o praktycznej reorientacji metodologicznej niektórych współczesnych nauk empirycznych nie jest bez racji, to uzasadnia ona pogląd, iż współczesna nauka staje się bardziej „ziemska” czyli bardziej bezpośrednio a jednocześnie efektywnie odpowiada na praktyczne potrzeby człowieka. Tak zatem „ziemska moc nauki” wzrastałaby współcześnie.

Czytaj dalej

Bez przygotowania do zmian

           W województwie pomorskim przebadano ponad 100 organizacji z obszaru administracji, usług, przedsiębiorczości, w oparciu o metodykę syndromiczną. Celem badań była  identyfikacja barier mentalnych warunkujących szanse zaistnienia zmian w tych organizacjach. Z reguły zwraca się uwagę na rozwiązania organizacyjne oraz technologiczne. Tymczasem uwarunkowania mentalne potrafią skuteczne blokować wszelkie zmiany w organizacji, wykluczając je z procesów przemian oczekiwanych przez samych pracowników.
             Metodyka syndromiczna pozwala identyfikować źródła codziennych frustracji w miejscu pracy, dyskomfortu pracowników oraz nazwać te zjawiska w sposób zrozumiały dla wszystkich. Identyfikacja barier mentalnych decydujących o frustracji, bierności, traktowaniu miejsca pracy jako zła koniecznego, źródła dyskomfortu,a często poważnych zaburzeń psychicznych – jest punktem wyjścia do planowania jakichkolwiek zmian.
                 Obraz organizacji, jaki wyłania się z tych badań jest bardziej niż pesymistyczny, szczególnie w kontekście koniecznych w najbliższym czasie zmian ukierunkowujących organizacje na innowacyjność, współdziałanie, optymalizacje procedur zarządczych itd.
Przykładowy diagram dużej organizacji niegdyś państwowej 
                Z najbardziej powszechnych zjawisk wymieńmy tzw. syndrom czarownicy przejawiający się w szukaniu winnych niepowodzenia, a nie przyczyn. W konsekwencji zwalnia się ludzi, a błędy pozostają. Nie ma też w takiej sytuacji mowy o wprowadzaniu jakichkolwiek standardów typowych dla organizacji uczących się, a co gorsza zabija się wszelką innowacyjność. Syndrom czarownicy wzmacnia obecność innego, powszechnie zakorzenionego w naszych organizacjach – syndromu plemienności, który przejawia się w   dzieleniu pracowników na swoich i obcych oraz takim ich ocenianiu.
                Powszechny brak standardów wprowadza na stałe do organizacji: niepewność, nieprzewidywalność ocen, zachowań kierownictwa, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego stanu rzeczy.
             Nawet w najbardziej renomowanych organizacjach, takich, jak banki – zdarza się  model pracy nazywamy wyścigiem szczurów. Pracuje się bez strategii, bez wizji organizacji, z krótkim oddechem.  Nie tworzy się więc kultury organizacji, a bez niej wieloletnie funkcjonowanie nie przeradza się w korzyści typowe dla dłużej istniejących. W sumie pracujemy ciężko, wykonując wiele zbędnych czynności i nie robiąc tego, co prowadzi do większego komfortu pracy, życia i decyduje o ich jakości.
                 Do wyników badan będziemy powracali, gdyż wiążą się one bezpośrednio z jakością naszej codzienności.