Archiwa kategorii: – gramatyka kultury

Czasy, w których żyjemy, mają swoją specyfikę. Coraz trudniej skomunikować się z bliźnim, coraz trudniej o kompromis w sferze spraw publicznych. Coś, co jest wartościowe dla jednych, staje się bezwartościowe dla innych. Zamykanie się we własnym świecie i unikanie konfrontacji z innym światem to dominujący sposób „radzenia sobie” z nakreśloną sytuacją. Pozostając we własnym świecie, nastawieni jesteśmy na przeżywanie go, dbając o zwiększenie zakresu doznań. Jedynie sukces własny i dla siebie wyzwala w nas ambicje. Najszybciej go osiągnąć przez wykorzystanie posiadanej władzy nad innymi, bez żywienia jakichkolwiek wątpliwości wobec własnych predyspozycji w tym względzie. Pogłębia się wszechogarniająca pauperyzacja wszystkich i wszystkiego. Jednym ze źródeł tego stanu rzeczy, jak sądzę, jest odczuwalny brak obowiązywania hierarchii spraw w sferze publicznej, w której spotykają się wszyscy obywatele danej wspólnoty, których sprawy te dotyczą. Gdzieś zagubiliśmy obowiązujące dotychczas hierarchie wartości wspólnotowych. Oprócz tego wskazać można na pewne procesy generowane przez powszechną, jak się zdaje, edukację obejmującą każdego uczestnika kultury Zachodu. Realizacja ideałów nowoczesności ujawnia swoje negatywne konsekwencje. Mam na myśli narastającą tendencję do operowania zasadami poprawnego myślenia na przesłankach jednak dobranych w sposób indywidualno-subiektywny i bezkrytycznym obstawaniu przy własnych przemyśleniach tylko dlatego, że są własne. Obserwuję brak starań o wiarygodność wyjściowych przesłanek w przeprowadzanych rozumowaniach. Zachowanie takie degraduje znaczenie racjonalne myślenie. Zacierają się nam bowiem różnice między interpretowaniem i racjonalną argumentacją. Wszystko jest dyskursem. Czy ten niezbyt optymistyczny obrazek naszych czasów można i należy zmienić czy raczej zaakceptować, trzymając się nadal własnego poglądu na świat? Tego problemu nie poruszam z wyjątkiem „Zakończenia”, raczej pragnę go zrozumieć. Droga historyczna, którą obrałam w niniejszej pracy, oferuje, jak się zdaje, rozumienie procesów kulturowych, których konsekwencją jest współczesność wyłaniająca się z powyższej charakterystyki. Dodam, że naszą współczesność ujmuję jako następstwo skutków, najczęściej nieprzewidywanych i nieuświadamianych, wcześniej podjętych działań ludzkich. Wybór i ocenę doniosłości procesów rozpatrywanych w pracy staram się podporządkować pytaniu: j a k mogło dojść do wyżej zarysowanego stanu kultury europejskiej?
Nakreślona z grubsza kondycja współczesności kształtuje się, jak myślę, wraz z jednoczesnym zanegowaniem obowiązującej dotąd gramatyki kultury europejskiej. Gramatyka, o której mowa, zaznacza się, jak będę się starała wskazać, już w najwcześniejszych okresach historycznych naszej kultury, okazując swoją żywotność aż po współczesność. Zainteresowanie, jakie okazywać będę w niniejszej monografii okresom historycznym, nie jest tedy rodzajem ucieczki przed współczesnością i szukaniem w przeszłości jakiegoś pokrzepienia i pocieszenia, czy też jakimś rodzajem rozliczania się z przeszłością, a tylko dokumentowaniem stanów historycznych owej gramatyki kultury europejskiej, które wygenerowały jedną z możliwych i wpływowych dziś kontynuacji. Kontynuacji kwestionującej zarazem pewne elementy tej gramatyki. Zaprzeczenie nowoczesności przez ponowoczesność, wyrażane m.in. przez filozofię postmodernistyczną w różnych jej nurtach, zawiera projekt kultury, który zapowiada poważną, delikatnie mówiąc, przemianę gramatyki kultury europejskiej. Narusza, a może nawet pozbawia ją dwóch podstawowych elementów konstytutywnych związanych z aksjologią rozumu. Wyłaniająca się z tych projektów kultura europejska ma charakter jednostronny w porównaniu z jej stanem poprzednim.
A. Pałubicka, Gramatyka kultury europejskiej. Bydgoszcz 2013 s.13

Kiedy wszystko jest dyskursem

Diagnozy współczesności formułowane w laboratoriach humanistyki są bezpieczne dla świata. Nie ze względu na szczelność systemów ochronnych przed wirusem mądrości, ale ze względu ma możliwości alokacyjne mediów: wagę sensowności treści, jakie mogą unieść. Media specjalizują się w transporcie treści lekkich („letkich„).

Z Anną Pałubicką jest problem: diagnozuje współczesność jednoznacznie,zrozumiale i bez zbędnego dyskursu. Mówi – jak jest. Sensownie. Media rozstrzygną czy „letko”. Póki co przeanalizujcie – proszę – sami:

Czytaj dalej